Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnów: po interwencji Radia Kraków nietypowa przeszkoda zniknęła z ul. Stefanii Hanausek

Słup stojący niemal na środku nowej drogi na ulicy Stefanii Hanausek był powodem żartów całej Polski. Po interwencji Radia Kraków Tauron przestawił go w kilka dni, choć jak wcześniej przekonywali tarnowscy urzędnicy, cała procedura miała trwać... miesiącami.

Tarnów: po interwencji Radia Kraków nietypowa przeszkoda zniknęła z ul. Stefanii Hanausek
Słup został przestawiony w kilka dni. Fot. B. Maziarz

"Interwencja mediów, troszkę dobrej woli ze strony Tauronu przyśpieszającej wszystkie procedury i można było tego dokonać" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor Tarnowskiego Zarządu Dróg i Komunikacji Krzysztof Kluza.

Mieszkaniec ulicy Stefanii Hanausek podkreśla, że razem z sąsiadami starał się doprowadzić do przesunięcia słupa jeszcze przed wakacjami. Podobnie jak magistrat. "Tauron wiedział o całej sprawie co najmniej od czterech miesięcy. I teraz dziwnym trafem po tygodniu udało się słupa przestawić bez żadnych zbędnych zniszczeń, przebudowy sieci, zmiany planów i wszystkiego co się z tym wiązało. Tylko troszeczkę ubolewamy, że najbardziej ucierpiał na tym wizerunek miasta, a nie Tauronu, który jest właścicielm słupa i uważamy, że to on jest za wszystko odpowiedzialny, a nie miasto". Zdaniem Pana Darka, jeżeli ta droga nie zostałaby wykonana to słup nigdy nie zostałby przeniesiony.

Tarnowscy drogowcy od początku przekonywali, że słup został ustawiony przez zakład energetyczny w pasie drogi, choć nie powinien tam stać. Rzecznik Tauronu Ewa Groń wyjaśniła Radiu Kraków, że kiedy w 2002 roku sieć powstawała, "słup stał poza obrębem drogi, a właściwie stał w jej granicy, ale umożliwiało to przejazd w bezpieczny sposób. Droga wtedy była oczywiście wytyczona w sposób mniej precyzyjny, niż w tej chwili. Była szutrowa, polna i stąd była też łatwa możliwość ominięcia słupa, nawet jeśli w jakimś niewielkim stopniu mógł stanowić niebezpieczeństwo".

Ewa Groń dodaje, że Zarząd Dróg i Komunikacji w lipcu zwrócił się do zakładu energetycznego w Tarnowie z prośbą o przesunięcie słupa w związku z budową nowej drogi. Spółka poinformowała wówczas tarnowskich drogowców, że muszą wystąpić z wnioskiem o określenie warunków technicznych. Ewa Groń podkreśla, że taki wniosek nie wpłynął, ale z kolei nie otrzymano też informacji o tym, że droga będzie budowana mimo... przeszkody.

Zarząd Dróg i Komunikacji przekonuje, że przygotowanie dokumentacji wymaganej przez Tauron potrwałoby kilka miesięcy i nie mogli tyle czekać. Jak też podkreślają tarnowscy drogowcy wybudowali drogę mimo stojącego tam słupa na prośbę mieszkańców. 

Zobacz: Spór w Tarnowie: najpierw był słup czy droga?

Zdjęcie z czwartku 10 listopada. Fot. B. Maziarz

Po tym jak sprawą zainteresowało się Radio Kraków, a później inne media, Tauron błyskawicznie porozumiał się z Zarządem Dróg i Komunikacji i słup udało się przestawić w kilka dni - na koszt Tauronu. "Zareagowaliśmy natychmiast, bo taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Stanowi zagrożenie dla poruszających się tą drogą". Jak dodaje Ewa Groń, "media są ważną stroną w takich działaniach, bo mieszkańcy mają prawo się do nich zwracać w takich sytuacjach, natomiast gdybyśmy dowiedzieli się o tym z jakiekolwiek innego źródła, to oczywiście również podjęlibyśmy działania. Media nie są kluczowe, bo kluczowe jest wyeliminowania zagrożenia, które mogłoby się pojawić". 

Rzecznik Tauronu przekonuje, że sprawę dało się szybko załatwić i bez interwencji mediów jeszcze przed budową drogi. "Trudno mi powiedzieć jak przebiegały rozmowy w tamtym momencie. Na pewno jest kwestia pozwoleń, wzajemnych uzgodnień, ale przy dobrej woli dwóch stron da się taki temat szybko załatwić". Sami mieszkańcy odpowiadają, że ich apele nic nie dały. Ewa Groń nie ma jednak takich informacji.

Po przestawieniu słupa przez Tauron, ZDiK będzie musiał jeszcze uzupełnić wycięty fragment drogi. Wtedy zostaną z niej usunięte barierki. 

(Bartek Maziarz/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany