Przebudowa jednego z najstarszych placów handlowych w Małopolsce jest już prawie zakończona. Lada dzień mają się zacząć odbiory techniczne, ale kupcy wrócą tam z handelm dopiero po nowym roku. Prace będzie im umilał kataryniarz. Grająca figura stanie w nowej - rekreacyjnej części Burku.
Jak wyjaśnia dyrektor targowisk miejskich Jacek Chrobak "na starych, przedwojennych pocztówkach z Tarnowa widać kataryniarza, który tu właśnie grywał. Nawiązując do historii postanowiliśmy postawić tu taką właśnie rzeźbę, która będzie miała tę dodatkową zaletę, że na dotyk będzie grała. Myślę, że to interesująca atrakcja dla turystów i tarnowian".
Jednak kosztem części rekreacyjnej zmniejszono powierzchnie samego placu handlowego, a także stołów, na których będą handlowi kupcy (z 270 metrów kwadratowych do 200). Dlatego kupcy boją się, że nie zmieszczą się tam ze swoimi produktami. Jak wyjaśnia dyrektor Chrobak "na pewno dla każdego wcześniej handlującego miejsce będzie, tylko, że trzeba się liczyć, że nie będzie go aż tyle dla poszczególnych osób jak na poprzednim placu". Dyrektor targowisk miejskich przypomina także, że "to plac targowy, który ma służyć drobnym sprzedawcom".
Przebudowa tarnowskiego Burku ruszyła na przełomie kwietnia i maja. Za przewidziane w budżecie 4 miliony złotych udało się także wyremontować ulice wokół popularnego tarnowskiego placu handlowego. Na fragmentach Bema oraz Łaziennej położono nowy asfalt, natomiast ulica Panny Marii zyskała nową kostkę brukową.
Na czas trwania remontu tarnowskiego Burku kupcy przenieśli się na tymczasowe miejsce obok historycznego placu (za Powiatowym Urzędem Pracy przy ulicy Łaziennej) gdzie pozostaną jeszcze do połowy stycznia.
Bartek Maziarz / UMT