Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnów nie zwróci na razie pieniędzy na budowę łącznika

Podczas środowej nadzwyczajnej sesji wiceprezydent Henryk Słomka - Narożański miał przekonywać radnych do zgody na zwrot 19 milionów złotych na budowę łącznika z autostradą. Zdaniem urzędników miało to uchronić miasto przed jeszcze większymi konsekwencjami związanymi z tzw. zmową przetargową. Decyzja w sprawie zwrotu pieniędzy została jednak odsunięta w czasie, bo okazało się, że miasto musiałoby oddać jeszcze 8 milionów złotych odsetek.

Tarnów nie zwróci na razie pieniędzy na budowę łącznika
fot. arch. Radia Kraków


Opozycja w tarnowskiej radzie miasta od początku krytykowała pomysł zwrotu dotacji na budowęłącznika z autostradą. Zarówno radni stowarzyszenia "Tarnowianie", jak i Prawa i Sprawiedliwości przekonywali, że to może być zbyt pochopna decyzja skoro prokuratorskie śledztwo w sprawie zmowy przetargowej nie zostało jeszcze zakończone.



To właśnie podczas badania sprawy niejasności wokół przetargu śledczy natrafili na aferę korupcyjną w magistracie, w której jednym z podejrzanych jest prezydent Ryszard Ścigała.


Afera, która doprowadziła do aresztu Ryszarda Ś.


Tarnowscy urzędnicy nie chcieli jednak czekać na wyrok sądu w tej sprawie. Przekonywali, że wcześniejszy zwrot dotacji na budowę samego łącznika może uchronić miasto przed koniecznością ew. zwrotu 48 milionów złotych na cały projekt dotyczący połączenia drogi numer 977 z autostradą A4.

Uważają, że Tarnów odzyska 16 milionów złotych ze zwróconych 19 milionów w formie dotacji na inne projekty drogowe. Takie rozwiązanie miało zostać uzgodnione z zarządem województwa.


Opozycja sądzi, że przedwczesny zwrot dotacji jest jednak swoistym przyznaniem się do winy i może nie uchronić miasta przed ew. zwrotem całej kwoty dofinasowania.

Okazało się jednak, że miasto musiałoby zwrócić nie tylko 19 milionów złotych, ale także 8 milionów złotych odsetek. Takie argumenty były podnoszone także przez opozycyjnych radnych. Sprawa stała się jednoznaczna po piśmie od wicemarszałka Stanisława Sorysa. Dlatego wiceprezydent Henryk Słomka - Narożański wycofał się na razie z takiego pomysłu. Zapowiada jednocześnie dalsze konsultacje.


Gdyby radni zdecydowali teraz, że zwrócą 27 milionów złotych, to Tarnów nawet po "odzyskaniu" 16 milionów na inne inwestycje, straciłby na tym rozwiązaniu bagatela 11 milionów złotych . Dlatego może się okazać, że ten pomysł w ogóle upadnie i miasto będzie czekało na rozstrzygnięcia sądowe oraz oficjalne stanowisko Komisji Europejskiej.



Budowa do A4 do Dębicy potrwa dłużej, ale będzie przejazd


Bartek Maziarz /ew

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"