Tu było getto - taki napis i oznaczenie ciągłą białą linią pojawiło się 24 sierpnia na chodnikach w centrum Tarnowa. To inicjatywa Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie poprzedzająca Galicjaner Sztetl - Dni Pamięci Żydów Galicyjskich, które rozpoczną się 31 sierpnia. Szef komitetu Adam Bartosz podkreśla, że z racji na przypadającą na początku września 80. rocznicę zagłady tarnowskiego getta, chodzi o to żeby przypomnieć mieszkańcom, jak ogromny był to obszar i jaka tragedia się tam rozegrała.
Posłuchaj, co mówi Adam Bartosz , szef Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie
"Zostało utworzone końcem czerwca '42 roku po tym, kiedy Niemcy wymordowali prawie połowę mieszkających tu wtedy Żydów, a to było prawie 40 tysięcy ludzi. Nie tylko tarnowscy Żydzi. Niemcy wysiedlali Żydów polskich z Niemiec, Żydzi, którzy chcieli uniknąć zamknięcia w getcie krakowski tu się też częściowo przenieśli, tak że w sumie w '42 roku było w Tarnowie prawie 40 tysięcy Żydów, którzy mieszkali w osobnej dzielnicy, to nie było jeszcze getto, wyznaczonej na wschód od rynku. Końcem czerwca '42 roku utworzono getto, to było już getto zamknięte"
- opowiada Bartosz.
Dni Pamięci Żydów Galicyjskich Galicjaner Sztetl w Tarnowie rozpoczną się 31 sierpnia i potrwają cały miesiąc. Będą koncerty, wspomnienia, wykłady, spektakle, wystawy i rozmowy. Przed II wojną światową prawie połowę mieszkańców Tarnowa stanowili Żydzi.