Tarnowski magistrat przekonuje, że miasto mogło ponownie wykorzystać kostkę z włoskiego porfiru, zdemontowaną z ulicy Krakowskiej. Najpierw 80 metrów kwadratowych kostki - z ponad 3 tysięcy - trafiło na parking przy cmentarzu w Mościcach. Ostatnio 200 metrów kwadratowych wykorzystano przy zagospodarowaniu Kantorii. Tymczasem 5 października sąd, który rozpatruje pozew miasta o odszkodowanie od wykonawcy pierwotnego remontu ulicy Krakowskiej, zlecił biegłemu oszacowanie wartości zdemontowanej i zmagazynowanej kostki.
- Decyzja sądu została wydana później. Najpierw użyliśmy kostki. Nie było takiego postawnowienia, które by nam utrudniało użycie jej. W naszej ocenie nie utrudni to pracy biegłego. To była niewielka część. Do tego resztę kostki można swobodnie obejrzeć. Na kostkę na Kantorii także można rzucić okiem - mówi Daniela Motak, rzecznik prezydenta Tarnowa.
Miasto domaga się 2 milionów złotych odszkodowania od wykonawcy pierwotnego remontu ulicy Krakowskiej, który ciągle trzeba było poprawiać.
Przypominamy: Przedłuży się proces ws. odszkodowania za remont ulicy Krakowskiej w Tarnowie
(Bartłomiej Maziarz/ko)