Przywożą je nocą lub gdy nikt nie widzi. W Tarnowie pojawia się coraz więcej dzikich i nielegalnych wysypisk śmieci.
Po ponad pół roku od wprowadzenia ustawy śmieciowej strażnicy miejscy śmiało mówią, że miało ich być mniej, jednak zaśmiecone tereny jak były, tak są. Worki ze śmieciami są wyrzucane przy terenach leśnych, ale także na ulicach. - Nawet mieszkańcy okolicznych gmin przyjeżdżają do Tarnowa, by odpady wyrzucić w mieście - mówi Zofia Hebda z tarnowskiej Straży Miejskiej.
Jak dowiedziało się Radio Kraków, w ubiegłym roku w Tarnowie strażnicy miejscy musieli uprzątnąć blisko osiemdziesiąt dzikich wysypisk, niestety od wprowadzenia ustawy śmieciowej pojawiło się ich nawet o kilka więcej.
Agnieszka Bednarz/ew