Do tarnowskiego sądu trafiła apelacja męża byłej wiceprezydent Tarnowa. Piotr Skrzyniarz, który jako przewodniczący zasiadał w Radzie Nadzorczej MPECu decyzją sądu w Dąbrowie Tarnowskiej ma oddać spółce 75 tysięcy złotych wynagrodzenia, które otrzymywał na tym stanowisku. Sąd uznał bowiem, że został powołany niezgodnie z prawem.
- Piotr Skrzyniarz odwołał się od tego wyroku - mówi w rozmowie z Radiem Kraków sędzia Tomasz Kozioł z tarnowskiego sądu. - Pozwany twierdzi, że w dobrej wierze sprawował funkcję, przygotowywał się do niej i należycie wykonywał swoje obowiązki. A więc domaganie się zwrotu wynagrodzenia, które otrzymał za konkretną i wykonaną przez siebie pracę jest sprzeczne z zasadami życia społecznego. Sąd pierwszej instancji nie podzielił argumentacji, która pojawia się ponownie w apelacji.
Przypomnijmy, cała sprawa znalazła finał w sądzie, gdy zainteresowały się nią lokalne media. Wówczas ujawniono, że mąż wiceprezydent z powodu jej funkcji nie może być przewodniczącym Rady Nadzorczej MPEC-u.
Apelacja zostanie rozpatrzona w styczniu.
(Agnieszka Bednarz/ew)