Dwa dni i w sumie prawie 6 godzin debat, tyle potrzebowali tarnowscy radn,i by poznać wszystkie za i przeciw w sprawie zwrotu unijnej dotacji, jaką miasto otrzymało na wybudowanie połączenia autostradowego.
Przypomnijmy, Tarnów - aby uniknąć kłopotów z rozliczeniem inwestycji, która badana jest przez krakowska prokuraturę - zastanawia się, czy oddać Unii 19 milionów złotych, jakie otrzymał na ostatni etap łącznika. Wielogodzinne obrady i spory dotyczyły tego, na jakiej podstawie miasto ma pieniądze oddać i czy do 19 milionów doliczyć trzeba także odsetki.W obradach brali udział także członkowie zarządu województwa małopolskiego. Ostatecznie urzędnicy zdecydowali, że przygotują uchwałę o zwrocie pieniędzy, ale tylko 19 milionów bez odsetek .
" Przelejemy te 19 milionów złotych na konto urzędu marszałkowskiego, on zapewne wyda stosowną decyzję administracyjną nakazującą nam uzupełnienie tej kwoty, my od tej decyzji się odwołamy. Niech sądy rozstrzygną, czy należą się odsetki czy nie. Do tej pory takiej sytuacji w Polsce nie było, nie mamy wyroków sądowych nie mamy się na czym oprzeć" - wyjaśnia wiceprezydent Henryk Słomka Narożański.
Przekonania co do celowości zwrotu dotacji nadal brakuje opozycji - na decyzję, czy przychylą się do tej propozycji, mają czas do przyszłego tygodnia - uchwała ma być gotowa na czwartek na najbliższą zwyczajną sesje Rady Miasta.
(Agnieszka Wrońska)