Od kilkunastu godzin jeden z ważniejszych przejazdów kolejowych w Tarnowie jest zalany. Chodzi o wiadukt przy ulicy Czerwonych Klonów w Mościcach - tuż obok stadionu żużlowego. Wiadukt został podtopiony w nocy. Rano utknęły tam dwa auta. Cała sprawa też utknęła - gdzieś między tarnowskimi urzędnikami a tarnowskimi wodociagami.
Okazało się bowiem, że rano woda nie spływała na przejeździe, bo nie działała przepompownia. Wodociągi miały ją naprawić. Kiedy to jednak zrobiły, woda nadal nie spływała, bo były zatkane kratki ściekowe. Tyle że kratki to już sprawa Urzędu Miasta i wodociągi ich nie wyczyściły.
Zająć mieli się tym pracownicy Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych - zrobili to dopiero po południu. Jadący tamtędy samochodami ciężarowymi nie powinni mieć problemu z przejazdem, ci osobowymi powinni jednak uważać - najlepiej objechać to miejsce przez ulicę Zbylitowską i Kolejową.