Adam B. przez chwilę praktykował w jednej z tarnowskich redakcji, ale bardziej zainteresował go przestępczy proceder. 19-latek oferował firmom produkcję i emisje reklam po atrakcyjnych cenach. Dla uwiarygodnienia nagrywał przedstawicieli firm, a za reklamy pobierał od nich od 25 do 400 złotych i wystawiał... pokwitowania. Pozostała część kwoty miała być pokryta ze środków unijnych. Przyznał się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze.
Uzgodniono karę 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na trzy lata. Ze względu na to, że mamy do czynienia z osobą młodocianą, wyznaczyliśmy dozór kuratora. 19-latek będzie musiał naprawić szkody i oddać firmom wyłudzone pieniądze - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków zastępca prokuratura rejonowego Arkadiusz Bara.
Jeśli sąd zgodzi się na taki wniosek, to 19-latek będzie też musiał zapłacić 500 złotych grzywny.
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: