- Ta sytuacja to pośredni efekt programu 500+ - uważa dyrektorka tarnowskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej Małgorzata Proszowska. Tak znikomego zainteresowanie szkoleniami organizowanymi przez tutejszy MOPS nie było już od kilku lat.
- Jeśli nasi klienci regularnie otrzymują pieniądze, które dają im poczucie stabilizacji, to trudno ich przekonać do uczestnictwa w zajęciach, które wymagają większego wysiłku. Jest to poczucie bezpieczeństwa, bo są dodatkowe środki - dodaje Proszowska.
W całym 2016 roku w tarnowskim MOPSie wpłacono w sumie świadczenia dla ponad 10 tysięcy dzieci. Budżet programu 500+ w ubiegłym roku zamknął się kwotą niemal 40 milionów złotych.
(Marcin Golec/ko)