Taką propozycję Urząd Miasta wysłał do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - urzędnicy boją sie zakorkowania miasta.
Nowa autostrada ma być przejezdna przed końcem tego roku. Problem w tym że jadący nią od Krakowa kierowcy dojadą tylko do Tarnowa - budowa trasy od Tarnowa w kierunku Rzeszowa na razie bowiem utknęła w martwym punkcie. Po puszczeniu ruchu na nowej drodze władze Tarnowa obawiają się wzmożonego ruchu na alei Jana Pawła II - będzie to bowiem jedyna alternatywa dla kierowców jadących w kierunku Rzeszowa. Tylko zjeżdżając na tę ulicę będą mogli przedostać się do "starej czwórki".
- Samochody będą zjeżdżały wprost do Tarnowa i go zatłoczą- uważa Jacek Kułaga dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich w tarnowskim Urzędzie Miasta.
Władza Tarnowa wystosowały oficjalne pismo do GDDKiA z wnioskiem o ograniczeniu ruchu na nowej drodze dla pojazdów ciężarowych. Proponują by ciężarówki już od Szarowa miały zakaz wjazdu na nowa autostradę.
- Elementem naszego pomysłu jest to żeby spróbować wyseparować ruch w kierunku Tarnowa już na wysokości Szarowa.Spróbować te pojazdy przekierować już tam na kierunku południowe, czyli na ten na stary szlak, żeby nie wszystkie zjeżdżały tu w Tarnowie, przez aleję Jana Pawła II, bo będzie to zwężenie potężne całego ruchu- przyznaje dyrektor Kułaga - Sama ulica Jana Pawła jest w bardzo kiepskim stanie, już dziś ten ruch jest tam bardzo duży a po puszczeniu ruchu na autostradzie musimy się spodziewać, że te wszystkie zjawiska się spotęgują.
Drogowcy z Generalnej Dyrekcji nie mają jeszcze oficjalnej odpowiedzi na pismo władz Tarnowa. Na razie jednak, nie biorą pod uwagę zamknięcia autostrady z Krakowa do Tarnowa dla ciężarówek.
(Bartek Maziarz/aw)