Tarnowska policja wyjaśnia sprawę, którą przekazali jej obrońcy zwierząt. Przed jednym z bloków w centrum Tarnowa nieznany sprawca zabił i powiesił kota. Według Fundacji Zmieńmy Świat miała to być zemsta na jedenastoletniej dziewczynce Wiktorii, która stanęła w obronie innego maltretowanego czworonoga.
Tarnowska policja wyjaśnia sprawę, którą przekazali jej obrońcy zwierząt. Przed jednym z bloków przy ulicy Dwernickiego w centrum Tarnowa, nieznany sprawca zabił i powiesił kota. Według okolicznych mieszkańców miała to być zemsta na jedenastoletniej dziewczynce Wiktorii, która stanęła w obronie innego maltretowanego czworonoga.
Martwy kot, znaleziony na drzewie należał właśnie do dziewczynki.
Członkowie fundacji "Zmieńmy Świat" widzą w tym jawną manifestację i prowokację.
- Sprawca uderzał kota prętem. Dziewczynka, Wiktoria chciała mu pomóc. Otrzymała za to uderzenie metalowym prętem w ramię. Dobrze, że tylko w ramię, ponieważ mogło się to bardzo źle skończyć - relacjonuje szef fundacji "Zmieńmy świat".
Tarnowscy obrońcy zwierząt alarmują policję. Fundacja "Zmieńmy Świat" twierdzi, że odnotowuje częste przypadki zadręczania zwierząt w szczególności w okolicy owianej złą sławą ulicy Dwernickiego. Z kolei Policja przekonuje, że nie interweniuje tam częściej niż w innych rejonach miasta.
(Daniela Motak/dw)