Z informacji zgłaszającego wynikało, że pali się kaplica cmentarna. Dopiero na miejscu okazało się, że pali się jedno z pomieszczeń zamkniętych kwater - w których znajdują się zarówno urny jak i trumny.
Pożar przedostał się na dach, ale na szczęście nie objął kolejnych pomieszczeń, szybko został zlokalizowany. Najprawdopodobniej drewniane trumny zajęły się od palącego znicza - mówi starszy kapitan Zenon Mikrut z tarnowskiej straży pożarnej.
B. Maziarz/bp