Na czas piłkarskich mistrzostw zostanie tymczasowo przywrócona kontrola graniczna. Nie oznacza to jednak powrotu do stania w długich kolejkach na granicach z Niemcami, Czechami, Słowacją czy Litwą.
Więcej pracy na czas Euro będą mieli także pogranicznicy, którzy nie mają na obszarze swojego działania granic państwowych jak np. Ci z tarnowskiej placówki Karpackiego Oddziału Straży Granicznej - przyznaje jej szef, podpułkownik Mariusz Kopczak. "Na chwilę obecną skupiamy się głównie na kontroli cudzoziemców z krajów trzecich czyli z Ukrainy, Białorusi czy Rosji. Natomiast na czas Euro 2012 trzeba będzie zwrócić większą uwagę na kibiców z krajów Unii Europejskiej ponieważ oni mogą stanowić największe zagrożenie głównie dla bezpieczeństwa publicznego. Większość naszych działań będzie skoncentrowane na kontroli szlaków komunikacyjnych, drogowych i kolejowych łączących Kraków, gdzie będzie baza trzech reprezentacji z granicą Ukraińską".
W działaniach pograniczników podczas Euro 2012 bardzo pomocne będą tzw. schengenbusy - przekonuje rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału Straż Granicznej major Krzysztof Kowlczyk. "Shengenbusy to pojazdy, które można spokojnie nazwać mobilnymi placówkami straży granicznej. Są one wyposażone w niezbędny sprzęt do szybkiej weryfikacji danych osób oraz pojazdów. I takie shengenbusy będą widoczne podczas Euro 2012".
Shengenbusy mogą jednak nie być aż takie widoczne bowiem Karpacki Oddział Straży Granicznej ma tylko 3 takie pojazdy. Stacjonują w Żywcu, Zakopanem i Piwnicznej.
Tymczasowe przywrócenie kontroli granicznej będzie obowiązywało od 4 czerwca do 1 lipca. W tym czasie przekraczając granice z Czechami, Niemcami, Litwą czy Słowacją trzeba mieć ze sobą dowód osobisty lub paszport. Natomiast w przypadku wyjazdu na Ukrainę obowiązkowo paszport.
(Bartek Maziarz)