Przez ulewy z przełomu sierpnia i września odbudowa mostu w Ostrowie zaliczyła kolejne opóźnienia sięgające 40 dni. Dlatego termin zakończenia prac do 31 marca, jak przewiduje umowa, jest już nierealny. Starosta Roman Łucarz liczy jednak jeszcze na to, że przy łagodnej zimie udałoby się nadrobić część opóźnienia i dopuścić most do przejezdności na 1 kwietnia.
Jak wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków starosta tarnowski, jest to kluczowe dla możliwości betonowania nowej stalowej konstrukcji mostu w Ostrowie, które jest planowane na początek roku oraz dla układania asfaltu. "Przy tego typu pracach muszą być temperatury dodatnie. Gdyby były ujemne, to będzie kolejne wstrzymanie prac. To jest taka inwestycja, przy której jest dużo niewiadomych. Musimy poczekać" - dodaje.