Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Spór o biogazownię pod Tarnowem. Mieszkańcy: „Będą szczury, muchy, smród”

Mieszkańcy podtarnowskiej gminy Wierzchosławice nie chcą, żeby w ich sąsiedztwie powstała biogazownia. Protestują, bo prywatny inwestor złożył już wniosek do gminy o wydanie warunków zabudowy dla inwestycji o mocy 500 kilowatów. Pod petycją podpisało się ponad 200 osób z Mikołajowic i Sieciechowic.

Spór o biogazownię pod Tarnowem. Mieszkańcy: „Będą szczury, muchy, smród”
Działka, na której może powstać biogazownia/ Fot. Jakub Sajdak.

Posłuchaj wypowiedzi mieszkańców.

Posłuchaj wypowiedzi przedstawiciela firmy.

Mieszkańcy, najbardziej boją się smrodu i pogorszenia warunków życia.

Będą szczury, muchy; boimy się o nasze zdrowie. Nasza miejscowość przestanie być atrakcyjna, będzie nie do życia, jeżeli zacznie śmierdzieć. Zaczną jeździć większe auta, a drogi są nieprzystosowane. Jest też obawa, co dostanie się gleby z tego „pofermentu”. Nie widzimy żadnych plusów, są za to same minusy; beneficjent tego przedsięwzięcia będzie jeden

- mówią mieszkańcy Mikołajowic i Sieciechowic.

Nikt nikomu nie będzie przeszkadzał

Protestujący podkreślają, że nie są całkowicie przeciwni budowie biogazowni, apelują jednak o zmianę lokalizacji. Chcą, żeby zakład powstał w miejscu, gdzie nie ma domów. Jednocześnie mają żal do władz gminy, że o planach powstania biogazowni dowiedzieli się nieoficjalnie, pocztą pantoflową.

To nie chodzi o żadne blokady, wojnę. Chcemy zmienić lokalizację, bo można to zrobić – jest tu tyle terenu, że da się przenieść lokalizację dalej. Nikt nikomu nie będzie przeszkadzał

- przekonują.

Przemysław Krawczyk, prezes firmy Agrikomp, która będzie budować biogazownię, tłumaczy, że zmiana lokalizacji zakładu nie wchodzi w grę:

Wybraliśmy najlepszą możliwą działkę, która została przeznaczona przez gminę jako ta, gdzie mogą inwestować firmy. To nie jest działka przeznaczona pod działalność turystyczną czy pod zabudowę mieszkaniową. Biorąc pod uwagę argumenty mieszkańców, nie widzę możliwości znalezienia działki odpowiadającej mieszkańcom, bo zawsze pojawi się argument, że coś jest za blisko czegoś.

Krawczyk uspokaja jednak mieszkańców i zapewnia, że działalność biogazowni nie będzie dla nich uciążliwa:

Na terenie całej biogazowni będą pułapki deratyzacyjne, które będą wyłapywać potencjalne gryzonie. Muchy? Mówimy o biomasie roślinnej, więc  owady nie będą miały warunków do wylęgania się. Zapachy? Cały proces fermentacyjny jest szczelny, instalacja jest wykonana w odpowiedniej technologii, co gwarantuje, że zatrzyma odór.

Wytypowano lokalizację pod pierwszą w powiecie chrzanowskim biogazownię

Natalia Feluś

Wpływ mieszkańców jest minimalny

Władze gminy Wierzchosławice nie komentują sprawy, bo jak tłumaczy wójt Małgorzata Moskal, cały czas trwa procedura administracyjna związana z wydaniem warunków zabudowy. Dodaje, że protest mieszkańców może być jednak nieskuteczny.

Mamy ustawę o biogazowniach, która powoduje, że wpływ mieszkańców na jest minimalny. Wójt i urząd gminy działają zgodnie z prawem. To postanowienia, które przychodzą do nas z góry, musimy się nimi kierować

- tłumaczy Moskal.

Na wydanie decyzji o warunkach zabudowy gmina ma dwa miesiące. Biogazownia w Mikołajowicach mogłaby powstać do 2028 roku.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego