Kolejne problemy ze zbiornikiem retencyjnym w Joninach koło Ryglic. Przez długi czas inwestycje, która ma chronić przed powodzią blokowali ekolodzy twierdząc, że nie sprawdzi się w tym miejscu i zagrozi chronionym gatunkom ryb. Kiedy szykowano się już do budowy okazało się, że podczas tych przepychanek z ekologami skończyła się ważność decyzji środowiskowej niezbędnej do budowy zbiornika, przez co trzeba powtórzyć część procedury.
Posłuchaj burmistrza Ryglic, Teresy Połoskiej
W grudniu pozytywną decyzje w sprawie budowy zbiornika retencyjnego w Joninach koło Ryglic wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i zbiornik powinien być już budowany. Okazało się jednak, że w między czasie jedno z pozwoleń straciło ważność i całą procedurę trzeba było rozpocząć od nowa. Tym razem jednak powinno pójść dużo szybciej - przekonuje burmistrz Ryglic, Teresa Połosa.
Budowa zbiornika retencyjnego w Joninach musi ruszyć jeszcze w tym roku. Inaczej województwo małopolskie może stracić ponad 20 milionów z Unii Europejskiej pozyskane na ten cel.
Dużo lepiej idzie budowa drugiego zbiornika retencyjnego w regionie tarnowskim, w gminie Skrzyszów. Główna część tej inwestycji może być gotowa jeszcze w tym roku.
(Bartłomiej Maziarz/ko)