Jak się czuje rycerz w pełnej zbroi w ponad 30-stopniowym upale? Trudno to sobie wyobrazić. Nic więc dziwnego, że ci, którzy przyjechali na VII turniej o Grzywnę Władyki z Marcińskiej Góry rozbili obozowisko na Górze św. Marcina i szukali cienia... Przez większość dnia, ze względu na temperaturę mogli co najwyżej postrzelać sobie z łuku.
posłuchaj rozmowy z rycerzami
Rycerze nie zawiedli jednak tych, którzy pod wieczór przyszli na góre św. Marcina w Tarnowie oglądnąć ich w akcji. Poczekali aż nieco się ochłodzi i ruszyli do prawdziwej walki.
posłuchaj opowieści o rycerskiej doli
Turniej o Grzywnę Władyki z Marcińskiej Góry ma przypominać o zamku Tarnowskich, z którego zostały tylko ruiny. A na dodatek do dbania o to miejsce nie poczuwa się ani miasto, ani spadkobiercy właścicieli - zasłaniając się sądowym sporem o własność do nieruchomości.
Na szczęście ruiny sprząta i organizuje przy nich turniej, stowarzyszenie Zamek Tarnowskich. Turniej potrwa do niedzieli. O godzinie 13 zaplanowano spotkanie z przewodnikiem, który opowie o hitorii warowni.
Bartek Maziarz/bp