Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ruszył proces ws. remontu ulicy Krakowskiej w Tarnowie. "W tej sprawie nie ma jednego winnego"

Miała być nowa wizytówka centrum Tarnowa, zamiast tego jest wypadająca kostka i ciągłe łatanie dziur. Do napraw niedawno remontowanej ulicy Krakowskiej nie poczuwał się wykonawca, dlatego tarnowski magistrat pozwał krakowskiego przedsiębiorcę Krzysztofa Musa do sądu i chce 1,6 miliona złotych odszkodowania. Zdaniem eksperta i pierwszego świadka we właśnie rozpoczętym przed krakowskim sądem procesie, w tej sprawie nie ma jednego winnego.

Ruszył proces ws. remontu ulicy Krakowskiej w Tarnowie. "W tej sprawie nie ma jednego winnego"
fot. B. Maziarz, 9.12.2015

Krakowski przedsiębiorca nie ma sobie nic do zarzucenia. "Nie ma tutaj wad robót budowlanych” - mówi radca prawny Monika Hartung. Jak dodała w rozmowie z Radiem Kraków, wina leży po stronie projektu, nie wykonawcy, który go realizował.

Podczas pierwszej rozprawy wezwana na świadka przez obie strony dr Wanda Grzybowska z Politechniki Krakowskiej przyznała, że wina za rozsypującą się ulicę Krakowską w Tarnowie może leżeć po wielu stronach. To właśnie krakowska uczelnia przygotowała ekspertyzę rozsypującej się ulicy Krakowskiej, zarówno dla wykonawcy jak i tarnowskiego magistratu.

Dr Grzybowska podkreślała, że zaczęło się od źle przygotowanego projektu. Jej zdaniem zabrakło w nim m.in. zastosowania szczelin dylatacyjnych, a także dobrze opracowanej specyfikacji technicznej. Jak zwracała uwagę, projektant nie podał na przykład wymogów technologicznych dla płyt porfirowych. Ponadto Wanda Grzybowska przed sądem zwracała uwagę na to, że nie wiadomo na jakiej podstawie przyjęto w tym dokumencie, że na ulicy Krakowskiej jest ruch lekko-średni. O tym, że mogło to być błędne założenie, jej zdaniem świadczy fakt, że na parkingach, gdzie ruch jest znacznie mniejszy, nawierzchnia jest w dobrym stanie.

Jednak zdaniem eksperta z Politechniki Krakowskiej wykonawca też nie jest bez winy. „Według mnie podstawową przyczyną tego stanu nawierzchni były wady materiałowe”. Chodzi o miejscami zbyt cienką i zbyt słabo wytrzymałą kostkę. Dr Grzybowska podkreślała, że zgodnie z projektem płyty porfirowe miały nie przekraczać 7-8 centymetrów. W rzeczywistości miały od 4,5 do 10 centymetrów. Wprawdzie świadek przyznał, że włoskiemu producentowi na pewno było trudno dochować dokładnych wymiarów płyt, którymi wyłożono ulicę Krakowską. „Niemniej jednak zgadzam się z poglądem inwestora, że jeżeli wykonawca miał do czynienia z takimi cienkimi płytami jak 4,5 centymetra grubości, to nie powinien ich wbudowywać. Powinien je odłożyć” - przyznała przed sądem dr Wanda Grzybowska.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"