"W tej chwili nie znajduje powodów, żeby sprawa nie odbyła się w sądzie okręgowym w Tarnowie" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik sądu Tomasz Kozioł. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, w piątek Sąd Najwyższy uznał, że "tarnowscy sędziowie mogą obiektywnie rozpoznać" odwołanie byłego prezydenta Tarnowa skazanego na 5 lat więzienia za korupcję. Tarnowscy sędziowie poprosili o taką opinię i ewentualne przeniesienie sprawy gdzie indziej, bo obawiali się, że przez kontakty służbowe z byłym prezydentem mogą zostać posądzeni o stronniczość. Sąd Najwyższy uznał, że nie ma co do tego obaw.
"Można powiedzieć, że decyzja Sądu Najwyższego oczyszcza przedpole. Nie będzie już zarzutów, że sprawa nie powinna być sądzona w Tarnowie" - przyznaje rzecznik tarnowskiego sądu, sędzia Tomasz Kozioł.
Nie oznacza to jednak, że poszczególni sędziowie nie będą się mogli wyłączyć od orzekania w tej sprawie. "Taką przesłanką może być np. bliższa znajomość służbowa z jednym z oskarżonych, niekoniecznie z Ryszardem Ścigałą. Lub też znajomość na gruncie prywatnym".
Sędzia Kozioł zastrzega jednak, że to nie oznacza, że sprawa nie odbędzie się w Tarnowie. "Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby wszyscy sędziowie sądu okręgowego w Tarnowie złożyli wnioski o wyłączenie. Nie ma ku temu jakichkolwiek powodów".
Ryszard Ścigała został skazany w lipcu na 5 lat więzienia za przyjęcie 70 tysięcy złotych łapówki od przedstawicieli firmy drogowej Strabag oraz za przekroczenie uprawnień. Nie przyznaje się jednak do winy. Jego obrońca Bogusław Filar w apelacji wytyka sądowi m.in. błędy procesowe. Zdaniem mecenasa Filara naruszenie prawa procesowego jest istotne i rażące. "Obojętnie, jaki sąd będzie to sądził jako apelacyjny, będzie zmuszony z uwagi na te błędy proceduralne ten wyrok uchylić i zwrócić do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. To jest według mnie nieuniknione" - przekonywał w rozmowie z Radiem Kraków obrońca Ryszarda Ścigały.
Odwołania złożyli także byli tarnowscy urzędnicy Zdzisław M. oraz Jacek K. - skazani na rok więzienia w zawieszeniu za przekroczenie kompetencji służbowych - oraz przedsiębiorca Wiesław F.
Za nim proces ruszył przed sądem rejonowym w Brzesku, sądy przerzucały się sprawą byłego prezydenta Tarnowa przez 9 miesięcy.
Czytaj także: Nie będzie zmiany sądu prowadzącego sprawę apelacji byłego prezydenta Tarnowa
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: