Tarnowscy radni nie udzielili prezydentowi Romanowi Ciepieli wotum zaufania po raz czwarty. Pięciu radnych było za, siedemnastu przeciw, trzech wstrzymało się od głosu. Już przed głosowaniem prezydent zapowiedział, że jeśli tak się stanie, to nie widzi możliwości współpracy i 1 października zrezygnuje ze stanowiska. Jednocześnie Roman Ciepiela otrzymał absolutorium za wykonanie budżetu w 2021 roku. Za było 13 radnych, przeciw 12.
Posłuchaj co mówi prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela
Jestem rozczarowany, bo nie było żadnego powodu, żeby radni nie udzielili wotum zaufania. To jest jakaś decyzja polityczna - mówił Roman Ciepiela. - Jestem zawiedziony postawą Naszego Miasta Tarnów, szczególnie przewodniczącego Jakuba Kwaśnego, który zagłosował przeciwko. To jest bardzo zły sygnał.
Ultimatum, które prezydent postawił radnym klubu Nasze Miasto Tarnów oraz Koalicji Obywatelskiej, z którymi z różnym skutkiem współpracował Roman Ciepiela, zostało odebrane przez nich jako szantaż.
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli - podkreśla przewodniczący Jakub Kwaśny, który powiedział, że pod wpływem ultimatum prezydenta zmienił zdanie i zagłosował przeciwko udzieleniu wotum zaufania - Jeżeli zobaczymy rezygnację pana prezydenta, to wtedy będziemy pewnie ją komentować. Dzisiaj można to zagranie odczytywać w kategoriach szantażu politycznego. To nie dobra sytuacja, w której prezydent wybrany wolą większości mieszkańców, destabilizuje sytuację w radzie tego typu zapowiedzią i zagraniem. To stawianie radnych pod ścianą.
Prezydent Roman Ciepiela, już po głosowaniu w sprawie wotum zaufania, powiedział dziennikarzom, że właściwie to sami radni w konsekwencji nieudzielenia mu wotum zaufania powinni zorganizować referendum w sprawie jego odwołania. I przypomniał, że mieli już w przeszłości taką możliwość, ale się na to nie zdecydowali.
Roman Ciepiela przekonywał także, że nie jest w stanie współpracować z radnymi w takich warunkach.
Teraz kiedy trzeba wziąć za rogi byka inflacyjnego, zastanowić się, jak ochronić miasto przed wpływami tych złych różnych okoliczności zewnętrznych. W tej sytuacji idzie sygnał od radnych: to nam się nie podoba. To, co powiedziałem, podtrzymuję, w warunkach braku stabilizacji, ja po prostu nie mam innego wyjścia. To nie jest gra, to co się odbywa na sali. To zdecydowanie o realnych losach naszego miasta oraz przyszłości.
Później jednak prezydent rezygnował z tej zapowiedzi i poinformował, że czeka na decyzję rady miejskiej w sprawie zwołania sesji, na której mogłaby być podjęta decyzja o referendum.
Na swoim profilu na Facebooku napisał:
Uzyskałem „absolutorium” Rady Miejskiej za 2021 r. Komisja Rewizyjna wnioskowała „za”, Regionalna Izba Obrachunkowa wyraziła pozytywną opinię. Nadwyżka budżetowa była najwyższa w historii, dobre wyniki wszystkich spółek komunalnych. Duże zasoby środków pieniężnych na rachunkach Miasta.
Nadchodzi jednak trudny okres: potężna inflacja, rosnące koszty energii, zagrożenia wojenne itp. Poprosiłem o udzielenie „wotum zaufania” kluby, które tworzą porozumienie koalicyjne
Radni PiS oraz klubu Naszego Miasta Tarnów natomiast głosowali wspólnie przeciwko „wotum zaufania” Dodatkowo trzy radne z klubu Koalicji Obywatelskiej wstrzymały się od głosu
Obowiązkiem prezydenta i rady gminy jest współpraca. Zadeklarowałem swoje zaufanie i gotowość współpracy z Radą Miejską. W odpowiedzi jest uchwała odwrotna. Radni głosujący przeciw lub wstrzymujący się (skutek taki sam) jeśli chcą zachować twarz powinni pilnie zwołać sesję i uchwalić referendum. Prezydenta nie wybierają radni lecz mieszkańcy Tarnowa. I to oni powinni w tej sprawie wypowiedzieć się.
Mogę nie wszystkim radnym odpowiadać (krytyka wzniesienia pomnika bez zgody Rady, dbałość o wydatki i nie uleganie populistycznym pomysłom, ect.), lecz moim obowiązkiem jest dbać o interes całego miasta i wszystkich mieszkańców. I robię to niezmiennie od 30 lat.
Czekam na decyzję Rady Miejskiej. Tylko, że może nie dojść do uchwalenia referendum, a to z prostej przyczyny. Nieskuteczne referendum oznacza automatyczne odwołanie Rady Miejskiej. I nowe wybory, lecz nie prezydenta, a Rady Miejskiej.
Prezydent Tarnowa od początku swojej kadencji ani razu nie otrzymał wotum zaufania od radnych, choć za każdym razem otrzymywał absolutorium z tytułu wykonania budżetu.
Już po drugim głosowaniu, w którym prezydent Ciepiela nie otrzymał wotum zaufania, radni mogli w związku z tym wystąpić o zorganizowanie referendum w sprawie jego odwołania. Nie zrobili tego, tłumacząc się pandemią. Jednak wiadomo także, że jeśli w takim głosowaniu mieszkańców prezydent Ciepiela by się obronił, to wszyscy radni obecnej kadencji z automatu straciliby mandaty.
Radni, którzy nie udzielili prezydentowi Tarnowa wotum zaufania, zagłosowali za udzieleniem mu absolutorium, a także zgodzili się na podwyżki opłat za śmieci z 24 do 30 złotych oraz za wydłużeniem obowiązywania strefy płatnego parkowania do godziny 17.