Czujka tlenku węgla ostrzegła przed śmiertelnym zagrożeniem rodzinę z Tarnowa. Dwoje dzieci trafiło do szpitala. Strażacy zostali wezwani do podejrzenia podtruciem tlenkiem węgla w niedzielę około godziny 18:00 do domu przy ulicy Równej w Tarnowie.
Posłuchaj co mówi młodszy kapitan Dominik Ryba, rzecznik prasowy tarnowskiej straży pożarnej
- Dwoje dzieci zgłaszało dolegliwości. Detektor pokazał ponad 200 ppm. Mieszkańcy ewakuowali się z budynku, otwarli okna. Po przybyciu straży pożarnej urządzenie pokazało 70 ppm. Dzieci w wieku 2 i 13 lat trafiły do szpitala. Gdyby nie detektor, mogłoby się to gorzej skończyć. Przy tym stężeniu zatrucie organizmu postępuje w krótkim czasie - relacjonuje młodszy kapitan Dominik Ryba, rzecznik prasowy tarnowskiej straży pożarnej.
W domu przy ulicy Równej w Tarnowie był piecyk gazowy podgrzewający ciepłą wodę. Nieszczelność tego urządzenia mogła być przyczyną wystąpienia czadu w śmiertelnie niebezpiecznym stężeniu.