Planowo prace na tej głównej tarnowskiej ulicy miały się zakończyć 30 listopada. Wykonawca remontu, firma Anko, chce jednak przedłużenia prac aż do przyszłego roku. "Mamy opóźnienia, między innymi przez fatalną pogodę we wrześniu i październiku, która nie sprzyjała pracom" - przyznał w rozmowie z Radiem Kraków Stanisław Onak, szef firmy remontującej ulicę Krakowską.
- Powinno to być przełożone na wiosnę. Nie ma możliwości wykonywania tego przy niskich temperaturach i opadach. Będziemy wnioskować, żeby to przełożyć na wiosnę - mówi Onak.
Wykonawca wniosek o przedłużenie terminu remontu ma złożyć w tarnowskim magistracie w przyszłym tygodniu. Jak dodaje Stanisław Onak, specyfika prac jakie muszą wykonać robotnicy na Krakowskiej, nie pozwala na prowadzenie remontu przy temperaturze poniżej 5 stopni i w czasie opadów deszczu.
- Nie można robić czegoś na siłę. Potem będą takie efekty jak poprzednio. Nie chcę, żeby takie rzeczy były - tłumaczy.
Obecnie wykonawca pracuje na odcinku od skrzyżowania z Nowym Światem do ulicy Kaczkowskiego. Ten etap, jeśli pogoda pozwoli, ma zakończyć się za dwa tygodnie.
Kierowcy mogą już przejechać ulicą Krakowską w górę do tarnowskiego Rynku. Podobnie można też już skręcić z ulicy Nowy Świat w lewo w stronę Rynku. Nadal jednak nie zjedziemy Krakowską od Nowego Światu w dół do ulicy Kaczkowskiego.
Na wiosnę firma ANKO będzie chciała przełożyć remont odcinka od ulicy Kaczkowskiego do ulicy Krasińskiego.
(Agnieszka Wrońska/ko)