Nie późną jesienią jak pierwotnie planowano, ale prawdopodobnie dopiero na wiosnę zakończy się remont placu Kazimierza w Tarnowie. Opóźnienia to efekt badań archeologicznych, które prowadzono na placu w związku w odkryciem tu średniowiecznych piwnic kupieckich. Po zakończeniu prac przez historyków plac znów przekazano wykonawcy, który cały czas ściga się z czasem.
- Zmierzamy do okresu zimowego. Do tej pory pogoda wykonawców rozpieszczała. Jeśli będzie się ona utrzymywała przez dłuższy okres czasu, jest taka możliwość. Jest to jednak mało prawdopodobne - mówi Artur Michałek z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Jeśli nie uda się wyremontować placu Kazimierza przed zimą, wykonawca zadeklarował udostępnienie części terenu do wiosny, z możliwością pozostawienia na nim samochodu. Przypomnijmy, przez przedłużający się remont placu coraz więcej kierowców narzeka na brak możliwości zaparkowania auta w ścisłym centrum miasta.
Koszt remontu placu to niemal 3 miliony złotych.
(Marcin Golec/ko)