Już wiadomo, że nie będzie kolejnego rekordu konkursu Lipnickich Palm i Rękodzieła Artystycznego. Przed trzema laty palma Zbigniewa Urbańskiego miała 36,4 m. Do pobicia własnego rekordu zabrakło mu w tym roku ponad 4,5 metra.
Posłuchaj Zbigniewa Urbańskiego i innych uczestników i gości konkursu.
Trzy lata temu Zbigniew Urbański zapowiedział, że na jakiś czas da sobie spokój z rekordami. I konsekwentnie dotrzymuje słowa, chociaż oczywiście bierze udział w konkursie. W tym roku znowu jego palma jest najwyższa. Urbański zapowiedział dzisiaj, że w przyszłości postara się zrobić palmę 40-metrową. Po pokonaniu tej granicy zakończy karierę.
Zbigniew Urbański zaczął robić palmy przed 10 laty po ciężkiej chorobie. Jak podkreślają członkowie komisji lipnickiego konkursu - jego palmy są nie tylko wysokie, ale także wykonane w tradycyjny sposób.
W konkursie udział bierze około stu palm. Mają od kilku do ponad 30 metrów wysokości. Ich przygotowanie trwa co najmniej tydzień i często bierze w nim udział cała rodzina. Tradycyjne palmy powinny być uplecione z wikliny i ozdobione kwiatami. Do ich wykonania nie wolno użyć gwoździ ani drutu.
Samo wykonanie palmy to jednak dopiero połowa sukcesu. Podczas konkursu trzeba je bowiem jeszcze postawić bez udziału urządzeń mechanicznych. Dozwolone są tylko liny i widły, którymi podtrzymuje się konstrukcje.
/B. Maziarz, rnb/