Już po raz czwarty w podtarnowskim Radłowie płonęła w nocy stodoła. Tym razem strażacy zostali wezwani o 4:35 do pożaru przy ulicy Grobla. Ogień został opanowany, ale budynek gospodarczy nadaje się tylko do rozbiórki. W trzech poprzednich przypadkach - mundurowi nie mieli wątpliwości, że ogień został podłożony przez podpalacza.
Jak przyznają tarnowscy strażacy, wiele wskazuje na to, że nie można tu mówić o wypadku, ale o tym, że podpalacz znów się uaktywnił. Pzekonuje do tego zarówno obszar działania, rodzaj płonących budynków - za każdym razem są to stodoły - jak i sposób podkładania ognia.
Popdpalacz powrócił po dwóch tygodniach bezczynności. Dodajmy, że w tej sprawie - śledztwo prowadzi już tarnowska policja, a dodatkowo, mieszkańcy Radłowa utworzyli Straż Obywatelską, która miała pilnowąć, by do kolejnych podpalań już nie dochodziło. Ja się okazuje - nieskuteczne.
Marcin Golec/bp