2 miliony 700 set tysięcy złotych trafiło już do poszkodowanych po przejściu trąb powietrznych na północy kraju w ostatnich dniach. Tymczasem niewielka i biedna Małopolska gmina Radgoszcz, która doświadczyła tego zjawiska przed tygodniem wciąż prosi o 48 tysięcy złotych.
Rzecznik wojewody Małopolskiego Monika Frenkiel wyjaśnia, że zasiłki do 6 tysięcy złotych to pomoc rządowa, dla osób, które straciły dach nad głową. "Jest przeznaczona na najpotrzebniejsze rzeczy. Na lekarstwa, środki czystości, ubrania. W żadnym wypadku nie jest to pomoc przeznaczona na odbudowę, dachów domów czy budynków gospodarczych. A o takie rzeczy zwracała się do Nas na początku gmina Radgoszcz".
Gmina Radgoszcz zweryfikowała swój wniosek, teraz zawiera on prośbę o 48 tysięcy złotych na pomoc socjalną dla 13 rodzin, których domy ucierpiały podczas trąby powietrznej. Województwo analizuje wniosek, ale nadal nisko ocenia skalę zjawiska jakie pustoszyło Radgoscz. "Biorą pod uwagę to co się działo na Pomorzu to nie ma tutaj skali porównawczej". - przyznaje rzecznik wojewody Małopolskiego.
Wyraźnie zdegustowany takim podejściem do sprawy wójt gminy Radgoszcz odpowiada. "Mogę zadać takie pytanie, czy 150 hektarów zniszczonych uparw, 54 rodziny poszkodowane, 27 budynków uszkodzonych, w tym 4 które nadają się do rozbiórki to jest mały charakter zjawiska?".
(Bartek Maziarz)