8 osób usłyszało zarzuty korupcyjne - byłe pracownice pomagały w "przedłużaniu " rent.
W zamian przyjmowały korzyści materialne.Jedna z nich została zatrzymana i przebywa w tymczasowym areszcie - podczas prowadzenia postępowania próbowała namawiać świadków do składania fałszywych zeznań.
Prokuratura w sprawie przedstawiła także zarzuty 6 osobom, które wręczały oskarżonym łapówki . Nie wykluczone, że oskarżonych będzie więcej przyznaje Mieczysław Sienicki Prokurator Okręgowy w Tarnowie -"Aktualnie zabezpieczono dość pokaźny materiał źródłowy w tarnowskim ZUSie , materiał ten jest analizowany razem z materiałem o charakterze osobowym. Analiza ta przebiega ta głownie pod kątem istnienia podstaw do przedstawienia zarzutów kolejnym osobom, nie można wykluczyć że będzie to dotyczyło lekarzy orzeczników.
Byłe pracownice za załatwienie przedłużenia renty przyjmowały pieniądze w kwocie kilkuset złotych lub drobne prezenty.
W związku z prokuratorskim śledztwem odwołana została wieloletnia dyrektorka tarnowskiej placówki- Grażyna Rega. " Decyzją prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na miejsce byłej pani dyrektor powołany został na okres, na razie, 3 miesięcy pan Kornel Jaśkowiak - zmiany związane są oczywiście z sytuacją, która pojawiła się w oddziale, z zarzutami prokuratorskimi jakie zostały postawione pracownikom oddziału. Chcemy jak najszybciej tę sprawę wyjaśnić , w oddziale prowadzona jest wewnętrzna kontrole" - przyznał w rozmowie z Radiem Kraków , rzecznik ZUSu Jacek Dziekan.
Dwóm oskarżonym byłym pracownicom ZUSu, za przedstawione zarzuty grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.