Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Spór o przejęcie udziałów Azotów w Tarnowskich Wodociągach. Pomoże Prokuratoria Generalna?

Grupa Azoty chciała pozbyć się swoich udziałów w tarnowskich wodociągach. Po wielomiesięcznych negocjacjach i rozmowach Azoty zwróciły się do miasta. Dzięki przejęciu 12,4 proc. udziałów Tarnów miałby większość w spółce. Miasto twierdzi, że przyjęło ofertę odkupienia udziałów za 19 mln zł. W międzyczasie wpłynęła jednak wyższa oferta Gminy Tarnów oraz Gminy Skrzyszów, a Azoty przekonują, że muszą ją wziąć pod uwagę. Tarnów uważa natomiast, że chemiczna spółka powinna dokończyć transakcję z miastem. Spór ma pomóc rozwiązać Prokuratoria Generalna.

Spór o przejęcie udziałów Azotów w Tarnowskich Wodociągach. Pomoże Prokuratoria Generalna?
Siedziba Tarnowskich Wodociągów. / fot. Jakub Sajdak

Posłuchaj rozmowy z Andrzejem Skolmowskim, prezesem Grupy Azoty

Prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że spółka ma dwie niezależne opinie prawne, które potwierdzają, że Azoty mogły wycofać się z rozmów z miastem Tarnowem i sprzedać udziały w wodociągach Gminie Tarnów oraz Skrzyszów. Które, co ciekawe, wcześniej nie były tym zainteresowane. Zareagowały dopiero po wiadomości, że miasto chce przejąć udziały w w wodociągach i będzie miało większość. 

Skolmowski podkreśla, że rozmowy z miastem nie miały charakteru umowy przedwstępnej, lecz negocjacji. Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny uważa jednak, że w momencie, gdy miasto odpowiedziało Azotom, iż kupi 12,4 proc. udziałów za 19 mln zł, sprawa innych ofert powinna być zamknięta.

„Nie możemy pominąć oferty gmin, która wpłynęła jeszcze w trakcie negocjacji z miastem Tarnów” – odpowiada prezes Grupy Azoty. – „W związku z tym, że oferta gmin jest wyższa, mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek wziąć ją pod uwagę. W tej trudnej sprawie, wywołującej emocje, postanowiliśmy po raz trzeci zbadać te kwestie, bo dysponujemy już dwiema opiniami. Zwróciliśmy się do niezależnej i publicznej instytucji, do której jest duże zaufanie – Prokuratorii Generalnej. Nie należy jej mylić z prokuraturą, ponieważ Prokuratoria Generalna jest instytucją prawną, której zadaniem jest ochrona praw i interesów Skarbu Państwa oraz mienia państwowego. A Grupa Azoty jest spółką z udziałem Skarbu Państwa”.

Andrzej Skolmowski przypomina, że spór dotyczy spółki z udziałem Skarbu Państwa i instytucji samorządowej. Jak dodaje, miasto również dysponuje pieniędzmi publicznymi, więc decyzje muszą być poparte rzetelną analizą prawną.

„Dlatego zwróciliśmy się o wydanie takiej opinii i na jej podstawie podejmiemy właściwe kroki. Myślę, że pozostali oferenci, inni niż miasto Tarnów, będą w lepszym komforcie prawnym, jeżeli ta sytuacja między nami się rozstrzygnie. Słuchając stanowiska Gminy Miasta Tarnowa, można dojść do wniosku, że ten spór da się rozstrzygnąć wyłącznie w sądzie. Czekalibyśmy na to 2–3 lata, a na to nie mamy czasu. Takie dodatkowe sprawdzenie będzie dla nas korzystne” – przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków prezes Grupy Azoty.

Azoty oficjalnie o tym nie mówią, ale ten ruch jest dla spółki korzystny. Gdyby doszło do sprawy sądowej wytoczonej przez miasto, Prokuratoria Generalna mogłaby reprezentować chemiczną spółkę, należącą do Skarbu Państwa. Co najmniej Azoty mogłyby wykorzystać opinię Prokuratorii Generalnej w postępowaniu.

Miasto też wystąpi do Prokuratorii Generalnej

Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny przyznaje, że Grupa Azoty zwróciła się do Prokuratorii Generalnej, bo to – jak mówi – „de facto instytucja obsługująca Skarb Państwa” i ma do tego prawo.

„My, jako Gmina Miasta Tarnowa, swoje stanowisko również prześlemy do Prokuratorii Generalnej i będziemy obserwować, jakie będą tego efekty” – zapowiada.

Wójt Gminy Tarnów: niech zostanie, jak było

Zdaniem wójta gminy Tarnów Grzegorza Kozioła z pisma Grupy Azoty wynika, że spółka chciałaby sprzedać swoje udziały właśnie gminom, które złożyły wyższą ofertę niż miasto. Jednocześnie chce jeszcze potwierdzić swoje stanowisko w Prokuratorii Generalnej.

Wójt Kozioł przekonuje jednak, że na obecnym etapie najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie przez Grupę Azoty udziałów w tarnowskich wodociągach. Nie zgadza się też ze stanowiskiem Azotów, że nie jest to ich działalność biznesowa.

„Grupa Azoty oddaje do oczyszczalni ścieków tarnowskich wodociągów ścieki za ponad 2 mln zł. Nie ma możliwości, żeby prowadziła swoją działalność bez ścieków i wody” – argumentuje.

Wójt podkreśla, że przy pozostaniu Azotów w gronie udziałowców nikt nie miałby większości, a Grupa Azoty byłaby „języczkiem u wagi”. Tak – jego zdaniem – było w poprzedniej kadencji, gdy miasto Tarnów chciało przeznaczyć zysk wodociągów na dywidendę i zmniejszenie swojego długu albo zróżnicować wysokość taryf w mieście i w gminach.

Grzegorz Kozioł wyjaśnia, że wówczas Grupa Azoty głosowała – w jego ocenie – merytorycznie, a status quo zostało zachowane.

Wójt nie ukrywa też, że wydanie łącznie przez Gminę Tarnów i Gminę Skrzyszów ponad 20 mln zł w obecnym stanie finansów samorządów nie jest dla nich korzystne. Jednocześnie – jak podkreśla – nie chcą dopuścić do uzyskania pozycji dominującej przez miasto.

Tarnów chciałby z kolei mieć większy wpływ na plan inwestycyjny wodociągów.

Prawniczka: miasto może mieć rację, ale nie ma argumentów, by zobowiązać Azoty do dokończenia transakcji

Mecenas, doktor nauk prawnych Beata Augustyńska podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że opiera się na informacjach medialnych i wypowiedziach obu stron, bo nie ma dostępu do dokumentów w tej sprawie.

Jak zaznacza, jeśli doszło do złożenia oferty przez Grupę Azoty do miasta – jak twierdzi prezydent Tarnowa – i miasto ją przyjęło, to „taka oferta jest wiążąca”.

„Koniec związania ofertą to zazwyczaj termin wskazany w tym dokumencie. Jeśli nie byłby wprost określony, oferta przestałaby obowiązywać, jeżeli Grupa Azoty nie otrzymałaby odpowiedzi bez nieuzasadnionej zwłoki” – wyjaśnia.

Mecenas Augustyńska podkreśla, że bez wglądu w dokumentację wypowiada się hipotetycznie, ale jej zdaniem transakcja między miastem a Azotami powinna zostać dokończona i to Tarnów powinien odkupić udziały Azotów w wodociągach.

Jednocześnie dr Beata Augustyńska uważa, że miasto nie ma argumentów, by przed sądem doprowadzić do zawarcia umowy przedwstępnej, ponieważ oferta i odpowiedź miasta nie były potwierdzone notarialnie.

Miasto może co najwyżej starać się o zwrot kosztów związanych z negocjacjami i próbą zawarcia takiej umowy.

Komentarze

Powiązane

  • Zaskakująca transakcja Tarnowa i Grupy Azoty. Na co wydano 19 milionów?

    Bartłomiej Maziarz

  • Jest kontroferta na wykup udziałów Azotów w Tarnowskich Wodociągach! Sprawa trafi do sądu?

    Bartłomiej Maziarz

  • Spór o udziały w tarnowskich wodociągach. Gminy oficjalnie złożyły kontrofertę

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.