Ten pożar nie był przypadkiem - prokuratura postawiła 20-letniemu mieszkańcowi Tuchowa zarzut zabójstwa ojca 46-letniego ojca. Rodzinna tragedia rozegrała się w czwartek wieczorem w jednej z kamienic w Tuchowie. Początkowo uznano, że mężczyzna był ofiarą pożaru. Ale na komisariat zgłosił się jego syn i powiedział, że zabił ojca.
"Sprawca uderzył kilkakrotnie w głowę ofiarę a następnie oblał go łatwopalną substancją i podpalił. W tle mógł być konflikt rodzinny. Ofiara przestępstwa była wcześniej karana za znęcanie się nad rodziną" - mówi Radiu Kraków zastępca prokuratora rejonowego w Tarnowie Arkadiusz Bara.
Jak dodaje Arkadiusz Bara, już podczas przesłuchania syn przyznał się do zabicia ojca. 20-latek został aresztowany. Grozi mu dożywocie.
Czytaj: Pożar w domu jednorodzinnym w Tuchowie, k. Tarnowa. Nie żyje jedna osoba
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: