Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Poważne zarzuty obrońców praw zwierząt ws. bezdomnych psów w gminie Gnojnik

Fikcyjne adopcje psów, przetrzymywanie czworonogów w miejscu do tego niedozwolonym i wreszcie uśmiercanie psów - to lista zarzutów, które wobec gminy Gnojnik koło Brzeska mieli obrońcy praw zwierząt. Sprawą zajęła się prokuratura, która nie znalazła dowodów na najpoważniejsze zarzuty, ale potwierdziła też pewne nieprawidłowości.

Poważne zarzuty obrońców praw zwierząt ws. bezdomnych psów w gminie Gnojnik
Fot. Pixabay

Zgodnie z prawem gminy muszą mieć podpisane umowy ze schroniskami, do których powinny trafiać bezdomne psy z ich terenu. Miało to zapobiec uśmiercaniu zwierząt. Tyle, że to dodatkowy koszt dla gmin. Dlatego te szukają oszczędności. Psy z terenu gminy Gnojnik trafiają do schroniska w Borku niedaleko Bochni. W pewnym okresie były szybko odbierane przez urzędników, bo miały znajdować nowy dom. To wzbudziło wątpliwości pracowników schroniska, którzy przeprowadzili kontrolę w miejscach, do których miały trafić psy.

- Byliśmy w 5 miejscach i okazało się, że w trzech przypadkach psów nie było - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków prezes Fundacji Straż Obrony Praw Zwierząt, która prowadzi schronisku w Borku, Agnieszka Szpar.

Prokuratura w Dąbrowie Tarnowskiej, która prowadziła to śledztwo, tłumaczy to jednak tym, że pracownicy schroniska nie rozmawiali bezpośrednio z osobami, które adoptowały psy, ale na przykład z ich rodzinami, które nie musiały o tym wiedzieć.  

Szefowa schroniska podejrzewa jednak, że psów nigdy nie było w tych miejscach. "Jest to prawda, że nie rozmawialiśmy z osobami, które były podpisane na umowach. Jednak jedna z osób zrobiła nam niemal awanturę, że to nie jest jej podpis i psa nigdy nie widział. Z efektów śledztwa wynika jednak, że ten człowiek musiał zmienić zeznania" - dodaje Szpar. 

- Prokuratura nie znalazła dowodów na podrabianie umów adopcyjnych trzech wspomnianych psów, ani tym bardziej na uśmiercanie zwierząt i umorzyła śledztwo w tym zakresie - podkreśla wójt gminy Gnojnik Sławomir Paterek. 

Nieścisłości jednak są. Brakuje dokumentów adopcyjnych w sprawie dwóch z ośmiu psów. Przesłuchiwani urzędnicy tłumaczyli to dużym upływem czasu, bo dotyczyło to lat od 2015 do stycznia 2018 roku i natłokiem obowiązków. Zeznawali, że te zwierzęta teoretycznie mogły w tamym czasie bez dokumentów trafić do adopcji, ale nie potrafili tego jednocześnie potwierdzić ani też udowodnić. 

W kolejnych dwóch przypadkach nowi właściciele powiedzieli, że psy im uciekły. "Jeden pan wywiózł psa na budowę i ten stamtąd uciekł. Drugi miał wykonać podkop i też uciekł. Nie mamy podstaw, żeby tę wersję kwestionować. Musielibyśmy wykazać, że los psa był inny niż wersja podawana przez osobę, która tak twierdzi. Nam nie udało się tej wersji obalić" - podkreśla zastępca Prokuratora Rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej Witold Swadźba. 

Prokurator próbuje tłumaczyć to, że pracownicy urzędu gminy w Gnojniku nie potrafią powiedzieć co się stało z dwoma psami, specyfiką pracy urzędu, w których zdarzają się różne niedociągnięcia oraz upływem czasu. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"