Po apelach kierowców i policjantów na zjeździe z autostrady w Tarnowie pojawiła się tymczasowa tabliczka wskazująca kierunek na Rzeszów. Dotychczasowe oznakowanie wyłącznie na Jasło i Kielce wprawiało kierowców jadących w stronę Rzeszowa w spore zakłopotanie.
- Przy ustawianiu znaków bierze się pod uwagę miejscowość kierunkową - tzn. docelową. Po zjeździe z autostrady w Tarnowie kierowcy wjeżdżają na drogę 73 i stąd takie właśnie znaki - wyjaśnia rzecznik krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Iwona Mikrut.
Drogowcy najwyraźniej nie wzięli pod uwagę tego, że na razie autostrada kończy się na węźle Tarnów-Północ. Po zjeździe w tym miejscu kierowcy jadący w stronę Rzeszowa czy dalej na Ukrainę tracili orientację widząc wyłącznie znak na Jasło i Kielce oraz drogę numer 73 .
Po apelach kierowców i policji drogowcy obiecali dołożyć do istniejącego oznakowania także kierunek na Rzeszów oraz drogę krajową numer 4. Okazało się jednak, że nie uda się tego zrobić na tym samym znaku, a wykonanie nowej tablicy może potrwać. Dlatego na razie przy zjeździe z autostrady w Tarnowie postawiono tymczasową żółtą tabliczkę wskazującą kierunek na Rzeszów. Zgodnie z zapowiedziami, nowy kompletny znak w miejsce istniejącego ma stanąć jeszcze przed świętami.
(Bartek Maziarz)