Na nic się zdały prośby i apele kierowców. Jak dowiedziało się Radio Kraków, w poniedziałek 6 października kolejarze nawet na rok czasu zamkną przejazd pod wiaduktem na ulicy Czerwonych Klonów. To jeden z głównych wjazdów do Mościc. Będzie to ogromny problem nie tylko dla tarnowskich kierowców, ale także dla tranzytu przejeżdżającego w stronę Kielc.
W Bochni za kilka godziny kierowcy będą jeździli specjalnym "bajpasem", omijając remont kolejowy na ulicy Krzeczowskiej. W Brzesku powstanie zupełnie nowy wiadukt, tak żeby nie trzeba było blokować ważnej drogi pod starym obiektem. Tylko w Tarnowie na nic się zdały negocjacje w sprawie przejazdu pod wiaduktem na ulicy Czerwonych Klonów. Jeden z głównych wjazdów do Mościc zostanie zamknięty nawet na rok, dokładnie w poniedziałek 6 października. Będzie to ogromne utrudnienie nie tylko dla tarnowskich kierowców.
Urzędnicy przekonują, że próbowali odwieść wykonawcę kolejowych remontów od całkowitego zamykania jednego z głównych wjazdów do Mościc, ale w końcu bezradnie rozłożyli ręce i przyjęli argumenty PKP. Nie wiadomo czy specjalnie, ale urzędnikom udało odwlec nieco zamknięcie przejazdu do momentu zakończenia sezonu żużlowego.Kierowcy nie mogą się temu nadziwić, przypominając że przecież wcześniej urzędnikom udało się przekonać PKP, żeby nie zamykać przejazdu pod wiaduktem na ulicy Krakowskiej w centrum miasta. W kilka weekendów jest tam wprowadzony ruch wahadłowy.
Jednak jak podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Dorota Szlacha z Polskich Linii Kolejowych, to zupełnie inne wiadukty. "Ten przy Czerwonych Klonów jest węższy. Droga ma tylko 2 pasy, natomiast przy ulicy Krakowskiej są 4 pasy. A wykonawca potrzebuje dwóch pasów, aby mieć możliwość rozmieszczenia maszyn i bezpiecznie prowadzić roboty inwestycyjne".
Dlatego 6 października przejazd pod wiaduktem na Czerwonych Klonów zostanie całkowicie zamknięty nawet na rok, z małymi przerwami na ruch wahadłowy (prawdopodobnie na wiosnę). Utrudnienia w tym miejscu mogą się jednak rozpocząć już kilka dni wcześniej. Inna sprawa, że przez ogromne opóźnienia w kolejowych remontach, na terenie Tarnowa kolejarze przy zgodzie urzędników dopuścili do kilku remontów jednocześnie. Zamknięty jest m.in. południowy wjazd do miasta ulicą Tuchowską, a objazd prowadzi przez wąskie osiedlowe ulice.
Marne to pocieszenie, ale kolejarze wspólnie z drogowcami obiecują nieco ulżyć kierowcom. Przed zamknięciem przejazdu pod ulicą Czerwonych Klonów, dla samochodów osobowych ma zostać otwarty przejazd pod wiaduktem na ulicy Warsztatowej, czyli popularny skrót do ulicy Krakowskiej i zachodniego wyjazdu z miasta. Jak jednak można się spodziewać, to tylko w niewielkim stopniu pomoże rozładować zator w Mościcach.
Do czasu zamknięcia Czerwonych Klonów, kierowców czeka także jeszcze jeden weekend z ruchem wahadłowym na ulicy Krakowskiej w centrum miasta (3-5 października). Z kolei drogowcy obiecują do tego czasu w pełni zakończyć opóźnioną budowę ronda przy wylocie z Mościc w stronę wjazdu na autostradę w Wierzchosławicach.
Objazd zamkniętego przejazdu pod wiaduktem na Czerwonych Klonów dla samochodów osobowych oraz autobusów będzie przebiegał w jedną stronę ulicą Kolejową i Zbylitowską - w drugą ulicą Sienkiewicza.
(Bartłomiej Maziarz/ko)