Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Policjanci szykują się już do przyszłorocznego sezonu letniego na zalewie w Radłowie

Mimo zimowej aury policjanci szykują się już do przyszłorocznego sezonu na zalewie w Radłowie. Zakaz kąpieli, który obowiązywał ostatnio w tym bardzo popularnym miejscu, był notorycznie łamany i doszło też do tragedii. W lipcu utopiło się tam dwóch 19-latków. Niedawno wybrano nowego dzierżawcę zalewu w Radłowie, który ma stworzyć tam kąpielisko z prawdziwego zdarzenia. Na tym zależy także policjantom, którzy zorganizowali debatę w tej sprawie w urzędzie miasta w Radłowie. Spotkali się także z nowym dzierżawcą zalewu.

Policjanci szykują się już do przyszłorocznego sezonu letniego na zalewie w Radłowie
fot: policja

Posłuchaj co mówi Dominik Rzepecki, komendant komisariatu policji w Żabnie

- Już teraz chcemy się przygotować do sezonu przyszłorocznego. Nowy dzierżawca wyraża chęć daleko idącej współpracy we wszystkich aspektach: bezpieczeństwa i koncepcji utworzenia strzeżonego kąpieliska. Osoby by pływały w miejscu bezpiecznym. Dzierżawca jest otwarty na budowę kąpieliska. Opiera się on na naszej opinii i na opinii tarnowskiego WOPR - podkreśla Dominik Rzepecki, komendant komisariatu policji w Żabnie.

Kolejną sprawą jest planowana zmiana organizacji ruch w okolicy zalewu w Radłowie, o którą zabiegają mieszkańcy. W sezonie narzekają oni na ogromny ruch na wąskich osiedlowych ulicach.

Od utworzenia zalewu w miejscu dawnej żwirowni w Radłowie utonęło tam już 30 osób. Komendant Rzepecki podkreśla, że już tego roku policjanci byli w Radłowie tak często, jak to było możliwe. "W tym roku mieliśmy tam największą ilość służb. Zarówno na wodzie, jak i również na drogach dojazdowych w rejonie tego akwenu. Natomiast nasze wspólne działania z WOPR-em najczęściej były związane z kierowaniem rowerami wodnymi w stanie nietrzeźwości czy po użyciu alkoholu. Osoby nie chcą też korzystać z kapoków. Sporo też było interwencji wobec osób, które wypływają wpław na środek akwenu, gdzie ma on nawet 30 metrów głębokości" - mówi Dominik Rzepecki. Za podobne wykroczenia grozi mandat do 500 złotych.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania