Sensacja pod Tarnowem. W lesie w okolicach miejscowości Żdżary i Jodłówki Wałki był widziany niedźwiedź. To o tyle zaskakujące, że najbliżej od Tarnowa niedźwiedzie można spotkać w Bieszczadach, a to oznacza, że zwierzę musiało pokonać nawet 200 kilometrów. Nie jest to jednak odosobniony przypadek. Niedźwiedzia pod Tarnowem widziano ostatni raz 30 lat temu. Tym razem spotkał go Stanisław Jarosz - myśliwy wracający z polowania na dziki.
"Spotkałem go tu, niedaleko. Stał na tylnych łapach. Ładny misiek. Myślę, że ważył ok. 150-200 kg. Pierwszy raz widziałem niedźwiedzia z tak bliska. Nie był nami specjalnie zainteresowany. Popatrzył, poszedł dalej" - relacjonuje w rozmowie z reporterem Radia Kraków Stanisław Jarosz.
Leśniczy z okolic Tarnowa zapewniają, że traktują informacje o pojawieniu się niedźwiedzia z należytą powagą. Będą monitorowali teren. Zdaniem leśniczego Bogusławia Usienia nie jest to jednak powód do unikania spacerów w lesie.
(Bartek Maziarz/ew)