Nie ma zgody Tarnowa na jednoczesne zamknięcie przez kolejarzy jedynych południowych wjazdów do miasta. Już od ponad roku zamknięty jest przejazd pod remontowanym wiaduktem na ulicy Tuchowskiej. Ruch odbywa się uciążliwym objazdem przez aleje Tarnowskich. Problem w tym, że i tam ma powstać kolejowy wiadukt nad ulicą. Wykonawca poprosił o zamknięcie i tej ulicy. Miasto jednak nie wyraziło zgody.
Początkowo podczas prac ruch miał się odbywać specjalnie wykonanym bajpasem. Okazało się, że jego wykonanie będzie bardzo drogie i problematyczne, dlatego wykonawca prosił miasto o zgodę na zamknięcie alei Tarnowskich. "Oznaczałoby to całkowity paraliż południowego wjazdu do miasta. Muszą zaproponować takie rozwiązanie, by na jednym lub drugim przejeździe puszczono ruch. W przeciwnym razie mojej zgody nie uzyskają" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków prezydent Roman Ciepiela.
Za kilka tygodni mają natomiast ruszyć utrudnienia i prace przy wiaduktach kolejowych na ulicy Gumniskiej, Warsztatowej oraz Krakowskiej. O szczegółach będziemy informowali w Radiu Kraków na bieżąco.
Gumniska: prace już ruszyły, na razie nie mają jednak wpływu na ruch samochodów. Jednak prawdopodobnie już na przełomie października i listopada może być tam wprowadzany czasowo ruch wahadłowy. A później ograniczenie przejazdu dla ciężarówek i autobusów.
Warsztatowa: od października do połowy przyszłego roku całkowite zamknięcie przejazdu pod gotowym wiaduktem i pogłębienie drogi.
Krakowska: na przełomie października i listopada powrót do prac drogowych pod wiaduktem i zwężenia z dwóch do jednego pasa w każdą ze stron. Dodatkowo przez cztery weekendy możliwy ruch wahadłowy. Prace mogą potrwać nawet do końca przyszłego roku.
Czerwonych Klonów: otwarcie przejazdu pod wiaduktem zaplanowano na połowę listopada. Kiedy to się stanie zostanie zamknięty przejazd kolejowy na ulicy Zbylitowskiej, gdzie powstanie wiadukt drogowy.
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: