Miała przyjść na świat dopiero za kilka dni - ale urodziła się minutę po północy stycznia w Centrum Zdrowia Tuchów. Dziewczynka najprawdopodobniej będzie miała na imię Kornelia, choć rodzice nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie.
Mówi ordynator Szczepan Bartkiewicz
Córka Pani Katarzyny z Burzyna jest pierwszym dzieckiem urodzonym w nowym roku na Wschodzie Małopolski. Mama trafiła do szpitala wczoraj wieczorem i ze względu na zagrożenie lekarze podjęli decyzję o cesarskim cięciu.
Zabieg rozpoczął się około 23:40 i wszystko skończyło się szczęśliwie. A w ustaleniu godziny porodu pomogło radio - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków ordynator oddziału Ginekologiczno - Położniczego Centrum Zdrowia Tuchów - Szczepan Bartkiewicz.
Córka Pani Katarzyny z Burzyna, która minutę po północy została pierwszą nowo urodzoną mieszkanką wschodniej Małopolski - waży 2 kilogramy 600 gramów i ma 48 centymetrów.
Rodzice nie wybrali dla niej jeszcze imienia. Jest ich trzecim dzieckiem, wszystkie przyszły na świat w tuchowskim szpitalu.
Niedługo później bo 35 minut po północy w szpitalu św. Łukasza w Tarnowie urodził się chłopczyk. Także przez cesarskie cięcie.
W szitalu wojewódzkim o 8:40 przyszedł na świat także pierwszy tarnowian. Rodzice chcą mu dać na imię Jakub, jest ich trzecim synem. Ważył 3 kilogramy 500 gram, ma 54 centymetry wzrostu.
Centrum Zdrowia Tuchów ma szczęście do porodów tuż po północy. Przed rokiem o godzinie 00:02 podczas porodu naturalnego przyszła tam na świat Lenka. Córka Pani Ani ze Zdoni koło Zakliczyna. Wtedy jednak na wschodzie Małopolski o 1 minutę wyprzedziła ją Emilka, która urodziła się w szpitalu w Bochni.
B.Maziarz/kp