Po wystawach na Węgrzech oraz Rumunii tarnowskie muzeum okręgowe planuje w przyszłym roku pokazanie fragmentów monumentalnego działa na Ukrainie. Ekspozycje w Użgorodzie na Zakarpaciu mają sfinansować Węgrzy.
Tarnowskie muzeum będzie się także starało o fundusze na wystawę we Lwowie. To tam powstała Panorama Siemiogrodzka i tam została pocięta na kilkadziesiąt fragmentów, które teraz stara się odnaleźć i złożyć w jednym miejscu tarnowskie muzeum.
We Lwowie, gdzie Jan Styka z innymi artystami tę panoramę malował, powinny się w domach prywatnych znajdować kolejne części dzieła. Jeśli zrobimy dobrą kampanię reklamową i rozpropagujemy historię Panoramy, to może uda się je znaleźć - podkreśla dyrektor muzeum Andrzej Szpunar.
Nie chodzi tu tylko o kupno zaginionych fragmentów obrazu, ale przede wszystkim o jego udokumentowanie. Na razie jednak trzeba załatwić pozwolenia i zgody na wyjazd wystawy na Ukrainę. Chodzi bowiem o wywóz oryginalnego dzieła poza granice Unii Europejskiej a to są zupełnie inne przepisy dotyczące przewożenia i ubepieczenia. Poza tym - jak mówi dyrektor muzeum - Ukraina jest w stanie wojny, więc może sie okazać, że nie będzie można tam wystawić Panoramy.
Panorama Siedmiogrodzka przedstawia zwycięską bitwę Węgrów pod Sybinem w 1849 roku, którymi dowodził generał Józef Bem. Dzieło zostało zamówione przez Węgrów z okazji 50 rocznicy Wiosny Ludów. Panoramę stworzyło kilku artystów, którymi kierował Jan Styka. Węgrzy mieli jednak problem z zapłacaniem za zamówione dzieło, panorama została więc pocięta na kilkadziesiąt obrazów. Do tej pory na całym świecie zidentyfikowano około 40 fragmentów, stanowią one jednak zaledwie 1/3 całej panoramy. Tarnowskie muzeum ma 20 fragmentów w tym jeden w depozycie.
Bartek Maziarz/bp