Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Olena z Winnicy znalazła schronienie w Tarnowie. Ciągle uczy ukraińskie dzieci

Uciekła przed wojną do Tarnowa i stąd przez internet kontynuuje nauczanie ukraińskich dzieci. Pani Olena pochodzi z Winnicy w centralnej części Ukrainy. Przyjechała do Tarnowa z dwiema córkami, bo tu ma rodzinę. Jest nauczycielką języka ukraińskiego, literatury oraz wychowawcą klasy. Podobnie jak wielu innych ukraińskich nauczycieli-uchodźców próbuje za pomocą laptopa, telefonu oraz internetu kontynuować naukę swoich uczniów z ukraińskiej Winnicy. Uczy z mieszkania rodziny, u której się zatrzymała, z parku, a nawet z urzędu.

Olena z Winnicy znalazła schronienie w Tarnowie. Ciągle uczy ukraińskie dzieci
fot: Bartłomiej Maziarz

Posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza

- Stałam 4 godziny w długiej kolejce po PESEL. Miałam wtedy lekcje i nie chciałam zostawić uczniów samych. Dlatego odeszłam na bok i uczyłam przez laptopa. Gdy jest ładna pogoda, uczę także na polu. Może być też w parku - mówi pani Olena. "Mam siedmioro uczniów, którzy wyjechali z Ukrainy. Są teraz w Polsce, Niemczech, Francji i Czechach. Część została jednak w domu, w Winnicy, lub w okolicy. Uczniowie, którzy zostali, muszą się chować do piwnic, gdy rozlega się syrena. Gdy alarm się kończy, dzieci wracają na lekcje. Bywa tak, że muszę przerwać lekcję i czekać na powrót uczniów" - dodaje.

Pani Olena musiała wprowadzić pewne nowe elementy do procesu edukacyjnego. "Na poprzedniej lekcji wychowawczej mówiłam dzieciom, co powinny robić, gdy widzą niebezpieczne przedmioty, na przykład bomby. Powiedziałam, kogo mają powiadomić, czego z nimi nie robić. Nie można ich dotykać" - podkreśla.

Zdaniem pani Oleny nauczanie powoduje, że czuje się lżej. "Mam się czym zająć, nie myślę o tym, co się dzieje. Moja praca to moje hobby. Lubię tę pracę i moje dzieci. Dlatego uczę też na uchodźstwie" - mówi.

Dwie córki pani Oleny poszły do tarnowskich szkół. Nie jest wykluczone, że także sama ukraińska nauczycielka spróbuje znaleźć pracę w zawodzie w Tarnowie. Na razie jednak skupia się na kontynuowaniu nauki dla swoich uczniów rozsianych po całej Europie i tych, którzy pozostali w ogarniętej wojną Ukrainie.

Pani Olena czasami prowadzi zajęcia z Urzędu Gminy Tarnów, bo ma tam dostęp do szybkiego internetu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut