Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dlaczego odcinkowy pomiar prędkości znika z obwodnicy Tarnowa? Czy jest tam spokojnie?

Po 10 latach z południowej obwodnicy Tarnowa zniknie odcinkowy pomiar prędkości - ustaliło Radio Kraków. Przez ten czas mierzył średnią prędkość na odcinku 4 kilometrów i 400 metrów. Od początku wzbudzał emocje, bo jego lokalizacja była wybierana jeszcze przed otwarciem autostrady A4. Później natężenie ruchu na tej trasie się zmniejszyło, podobnie jak ilość wypadków i liczba rejestrowanych wykroczeń.

Dlaczego odcinkowy pomiar prędkości znika z obwodnicy Tarnowa? Czy jest tam spokojnie?
fot: B. Maziarz

zdanie tarnowskich kierowców w sprawie usunięcia systemu jest podzielone

Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wyjaśnia, że po otwarciu autostrady A4 ruch tranzytowy przeniósł się na nową trasę. Na południowej obwodnicy Tarnowa zmniejszyło się natężenie ruchu i spadło zagrożenie.

Zdemontujemy to urządzenie i wykorzystamy je w miejscu charakteryzującym się większym poziomem zagrożenia

– zapowiada.

Systemy z Tarnowa i dwóch innych lokalizacji mają trafić m.in. na remontowane odcinki trasy Warszawa–Łódź oraz obwodnicę Gdańska.

Zdania tarnowskich kierowców są podzielone. Część uważa, że na drodze z dwoma pasami w każdym kierunku wystarczyłoby samo ograniczenie prędkości do 100 km/h. Zwracają też uwagę, że kierowcy zwalniają na kontrolowanym odcinku, a później ponownie przyspieszają.

Inni przekonują, że pomiar jest potrzebny, ponieważ długa prosta sprzyja zbyt szybkiej jeździe.

Powinien zostać. Bo tam ludzie rozpędzają się na długiej prostej

– słyszymy od jednego z kierowców.

Odcinkowy pomiar prędkości, który do końca roku zostanie zdemontowany z południowej obwodnicy Tarnowa, przez cały ubiegły rok zanotował 620 wykroczeń. Tymczasem taki sam system uruchomiony w maju na autostradzie A4 - od węzła Tarnów-Centrum do Miejsca Obsługi Podróżnych w Jaworniku - do końca sierpnia zanotował prawie 4 100 wykroczeń, czyli około tysiąca wykroczeń na miesiąc. Z kolei uruchomiony 30 czerwca odcinkowy pomiar prędkości pomiędzy węzłami Kraków - Łagiewniki - Kraków - Wieliczka odnotował prawie 1 200 przekroczeń prędkości.

Wojciech Król z GITD przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że liczba 620 rejestracji wykroczeń na południowej obwodnicy Tarnowa w ostatnim czasie odzwierciedla natężenie ruchu tam panujące.

- To jest kwestia ocenna, czy to jest dużo czy mało. Zasadniczo liczba rejestrowanych naruszeń jest uzależniona od natężenia ruchu na danej drodze. Nasze analizy pokazują, że zdecydowana większość kierujących - sięgającą ponad 99% - jedzie tam z dozwoloną prędkością. Tutaj ta liczba naruszeń jest wprost proporcjonalna do natężenia ruchu, które po prostu jest bardzo małe - podkreśla.

System uruchomiony na południowej obwodnicy Tarnowa w 2016 roku notował bardzo różną liczbę wykroczeń. W pierwszych dwóch miesiącach po rozpoczęciu rejestracji było to 147 naruszeń, ale np. w 2022 roku było już 3 tysiące wykroczeń, a w 2023 - 4 200. Z kolei w 2024 roku, kiedy Radio Kraków zapytało o jego statystyki, okazało się, że odcinkowy pomiar prędkości na południowej obwodnicy Tarnowa miał ... awarię i został uruchomiony dopiero 25 marca 2024 roku. Przez 6 miesięcy zanotował około 1000 wykroczeń. W 2025 roku rejestracja czasowo nie działała, bo południowa obwodnica była tymczasowym objazdem dla remontowanej ulicy Tuchowskiej i wpuszczono na nią samochody w innym miejscu.

Kontrowersje od początku. "W momencie instalacji system nie był tam już tak bardzo potrzebny"

Decyzja o instalacji odcinkowego pomiaru prędkości akurat na południowej obwodnicy Tarnowa od początku wzbudzała kontrowersje. Ten odcinek jezdni ma po dwa pasy w każdą ze stron, oddzielone pasem zieleni. Obowiązuje ograniczenie do 100 kilometrów na godzinę dla samochodów osobowych i 80 dla ciężarówek.

W momencie instalowania takiego systemu na południowej obwodnicy Tarnowa, na przełomie 2015 i 2016 roku, policjanci przyznawali, że opiniowali takie rozwiązanie zanim została uruchomiona autostrada z Krakowa do Tarnowa.

W latach 2010-2012 na południowej obwodnicy Tarnowa doszło do siedmiu wypadków, w których rannych zostało 15 osób i doszło do ponad 90 kolizji. A4 z Krakowa do Tarnowa została uruchomiona 29 listopada 2012 roku. Po tym fakcie w 2014 roku na południowej obwodnicy Tarnowa doszło do 1 wypadku i 23 kolizji. Dlatego policjanci przyznawali wtedy, że gdyby decyzja o lokalizacji miała zapadać w momencie fizycznej instalacji urządzenia na przełomie 2015/2016, taki system widzieliby bardziej na obwodnicy Wojnicza lub w sąsiedniej Ładnej, na której dochodziło wtedy do dużej liczby wypadków.

Natomiast odcinkowy pomiar prędkości ukrócił wyścigi na południowej obwodnicy Tarnowa, które kierowcy urządzali sobie z racji na małe natężenie ruchu i dwupasową jezdnię w każdą ze stron.

Z policyjnych statystyk wynika, że na tym prawie 4,5-kilometrowym odcinku drogi w 2024 roku doszło do ośmiu kolizji. Natomiast w 2025 odnotowano tam 12 kolizji, z czego przyczyną jednej z nich była nadmierna prędkość. W pozostałych przypadkach były to głównie zderzenia ze zwierzętami, które wybiegły na jezdnie.

Jakie rzeczywiście jest natężenie ruchu

Z Generalnego Pomiaru Ruchu w 2010 roku (przed otwarciem autostrady do Tarnowa) wynika, że każdym z odcinków południowej obwodnicy Tarnowa przejeżdżało średnio po około 21 tysięcy samochodów na dobę.

Natomiast z Generalnego Pomiaru Ruchu wykonanego w 2025 roku wynika, że odcinkiem obwodnicy od ulicy Krakowskiej do Tuchowskiej przejeżdżało średnio około 14,5 tysiąca samochodów na dobę, a fragmentem od ulicy Tuchowskiej do ulicy Lwowskiej - 11 200.

Z kolei obwodnicą Tarnowa w 2025 roku w ciągu autostrady A4 od węzła Tarnów - Mościce do węzła Tarnów-Centrum, przejeżdżało średnio 33 600 samochodów na dobę.  

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"