W poniedziałek o godzinie 8.00 ruszył remont mostu nad Wątokiem. Urzędnicy przypominają, że przejścia dla pieszych na tej przeprawie są w tak złym stanie, że w obawie przed tragedią jedną z nich trzeba było zamknąć. Żeby wyremontować konstrukcje mostu, trzeba rozebrać drogę i nawet na 3 miesiące wprowadzić tam ruch wahadłowy.
Przez większą część prac ruch ma być sterowany przez pracowników wykonawcy. To nie uchroni jednak kierowców od korków. "Jest to jedna z głównych ulic miasta. Utrudnienia będą, ale to jest ostateczny termin. Musimy wyremontować ten most, bo piesi tam chodzą mimo zakazów" - przekonuje dyrektor Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie, Krzysztof Kluza.
Pracownicy wykonawcy ręcznie sterują przejazdem samochodów przez remontowany most na ulicy Narutowicza w Tarnowie od bladego świtu do późnego popołudnia. Utrudnienia mogą potrwać nawet 3 miesiące. Wykonawca dostał zgodę od miasta na pracę także w nocy.
(Bartłomiej Maziarz/ko)