Pasażerowie pociągów z Krakowa do Tarnowa już teraz mają dość ciągłych opóźnień. Piszą skargi i grożą, że przesiądą się do samochodów.
Posłuchaj relacji Bartka Maziarza
Pasażerowie kolei buntują się przeciw opóźnieniom na remontowanej trasie z Krakowa do Tarnowa. Zasypują przewoźników skargami i zapowiadają, że jeśli nic się nie zmieni, to zrezygnują z jazdy pociągami i przeniosą się na otwartą właśnie autostradę. Koszty paliwa rozłożone na cztery osoby pokrywają się z kosztami biletów kolejowych, a czas przejazdu samochodem jest co najmniej pół godziny krótszy.
Pociągi spóźniają się od 20 minut do ponad godziny, i tak jest codziennie. Denerwują się pasażerowie i kolejarze. - Jesteśmy bardzo niezadowoleni z tego sposobu prowadzenia pociągów. Musimy zrobić wszystko, żeby to się poprawiło – mówi dyrektor Małopolskich Przewozów Regionalnych Andrzej Siemieński.
Remont linii kolejowej z Tarnowa do Krakowa ma się zakończyć w połowie 2015 roku.
Będą kłopoty z dojazdem do sądeckich uzdrowisk w Krynicy i Muszynie , bo od poniedziałku będzie mniej pociągów niż do tej pory. Teraz z Krakowa do Krynicy codziennie odjeżdżają trzy pociągi, z Tarnowa jeden. Po wprowadzeniu zmian, do perły polskich uzdrowisk z Krakowa codziennie będą kursowały dwa pociągi, ale tylko do 9 lutego. Później pozostanie tylko jeden.
Na początku tego roku hucznie wprowadzono do rozkładów jazdy nowy pociąg i nazwano go Nikifor. Po zapowiadanych zmianach będzie jeździł tylko w weekendy i święta. A pociąg z Tarnowa do Krynicy pojedzie tylko w weekendy. Pasażerowie, z którymi rozmawiał nasz reporter są zaskoczeni, że zmiany w połączeniach z turystycznym regionem wprowadza się tuż przed zimowym sezonem turystycznym.
Zniknie połączenie z Krakowa do Oświęcimia przez Zator i Skawinę. Będzie też nieco mniej połączeń z Krakowa do Kozłowa i Katowic. Zmiany szykują się na trasie z Wieliczki, przez Kraków do Oświęcimia. Część pociągów będzie dojeżdżała tylko do Trzebini. Ale największe kłopoty mają związek z remontami, min. na trasie Kraków - Tarnów. Praktycznie na całej trasie pociągi będą jeździły wahadłowo. Wieczorne pociągi będą dojeżdżały tylko do Bochni. I tam będą musiały poczekać do wczesnego ranka. Ostatni pociąg, którym będzie można dotrzeć do Tarnowa wyruszy z Krakowa tuż po 22.00.
Kolejnym utrudnieniem będzie remont linii z Krakowa do Katowic. Pociągi będą jeździły jednym torem na odcinku Krzeszowice - Trzebinia. Część pociągów będzie obsługiwana przez Koleje Śląskie. Chodzi o połączenia z Oświęcimia do Katowic, z Oświęcimia do Czechowic-Dziedzic i z Wadowic do Bielska-Białej.
Jest też dobra wiadomość: mniej będzie kosztował szynobus z Krakowa do Balic - 12 zł zamiast dotychczasowych 19 zł.
Nowy rozkład jazdy obowiązuje od północy 9 grudnia.
(Bartek Maziarz/Maciej Skowronek/ag)