Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Norweskie służby odebrały 10-letnie dziecko tarnowiance przez... butelkę szampana

Z relacji kobiety wynika, że w sylwestra razem z mężem i dzieckiem wyszła przywitać Nowy Rok na rynek norweskiego miasta. Tam jednak cała rodzina miała zostać obrzucona przez młodzież wyzwiskami, butelkami... i kamieniami. Po powrocie do domu wezwali policję. Sytuacja jednak obróciła się przeciwko Polakom.

Norweskie służby odebrały 10-letnie dziecko tarnowiance przez... butelkę szampana
Fot. pixabay

Jak wyjaśnia prokurator rejonowy w Tarnowie Marcin Stępień, z relacji kobiety wynika, że norwescy policjanci zauważyli na stole w mieszkaniu tarnowianki butelkę szampana. "Nie interesując się zupełnie atakiem na Polaków, powiadomili norweski urząd Barnevernet, który ma się zajmować zapewnieniem dzieciom i młodzieży bezpiecznego dzieciństwa i rozwoju. Pracownicy tego urzędu natychmiast pojawili się w mieszkaniu Polki i bez żadnych wyjaśnień zabrali 10-letnie dziecko. Twierdzili, że nie jest nad nim właściwie sprawowana opieka z uwagi na szampana, którego w sylwestra miała wypić kobieta". 

Polska rodzina szybko zwróciła się o pomoc do miejscowego prawnika, konsula, a nawet psychologa. I jak przyznaje tarnowski prokuratur rejonowy, prawdopodobnie tylko dlatego udało się zmienić decyzję norweskiego urzędu i po czterech dniach dziecko wróciło do rodziców.

Po powrocie do Polski kobieta zgłosiła się do tarnowskiej prokuratury, która wszczęła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez Barnevernet. Prokuratura poprosiła o pomoc w wyjaśnianiu sprawy konsula, a także poinformowała Rzecznika Praw Dziecka. 

"Zdołaliśmy ustalić, że nie jest to pierwszy przypadek tak drastycznego działania tego urzędu w stosunku do Polaków, którzy przebywają tam z dziećmi. Bo trzeba pamiętać o tym, że przymusowe zabranie dziecka rodzicom jest najdalej idącym i najbardziej drastycznym sposobem działania tego urzędu i jest traktowany jako ostateczność. A w tym konkretnym przypadku i też w tych, o których wiemy, takie działania były podejmowane" - podkreśla prokurator Marcin Stępień. 

Tarnowska prokuratora prowadzi oficjalne śledztwo w tej sprawie.

(Bartek Maziarz/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"