W piątek skład z Oświęcimia do Nowego Sącza najechał na auto, które wcześniej wypadło z drogi i znalazło się przy torach przy ulicy Rude Młyny w Tarnowie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Mówi Dominik Ryba
- Osoby podróżujące samochodem opuściły go przed zdarzeniem. Nikt nie ucierpiał. Ruch był całkowicie zablokowany - relacjonował Dominik Ryba rzecznik prasowy tarnowskiej straży pożarnej.
Do najechania pociągu na samochód, który wypadł z drogi, doszło na odcinku linii kolejowej z Tarnowa do Nowego Sącza. To dlaczego samochód wypadł z drogi i znalazł się przy torach kolejowych, będzie wyjaśniała tarnowska policja.