Tarnowscy sędziowie mieli wątpliwości, czy uda się im zachować bezstronność przy rozstrzyganiu o winie Ryszarda Ścigały, dlatego poprosili Sąd Najwyższy o wyłączenie ich z prowadzenia sprawy. Ten jednak nie przychylił się do ich wniosku. Sędziowie uznali, że kontakty Ryszarda Ścigały z przedstawicielami tutejszej temidy nie wykraczały poza relacje oficjalne i służbowe.
Był na otwarciu sądu, na jakimś spotkaniu też o charakterze oficjalnym. Sędziowie, którzy mieli tylko oficjalne kontakty z byłym prezydentem, mogą obiektywnie sprawę rozpatrzeć - wyjaśniał rzecznik prasowy Sądu Najwyższego Michał Laskowski.
Ryszard Ścigała został skazany na 5 lat więzienia za przyjęcie 70 tys. zł łapówki od firmy Strabag oraz przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Miał pomagać w przetargach swojemu znajomemu przedsiębiorcy, Wiesławowi F., działając tym na szkodę miasta. Oprócz 5 lat za kratkami prezydent ma zapłacić 160 tys. zł grzywny.
Marcin Golec, jgk