Starostwo w związku z paraliżem komunikacyjnym jaki wywołało to ograniczenie - wycofuje się z niego.
Ruch wahadłowy wprowadzono w ub. sobotę, ponieważ obawiano się o stan techniczny mostu po puszczeniu ruchu na autostradzie A4. Sygnalizacja sparaliżowała jednak ruch - kierowcy w poniedziałek stali w długich krokach, dlatego zrezygnowano z tego ograniczenia. Starostwo rozważa teraz inne rozwiązanie - zamierza wprowadzić ograniczenie tonażu.
- Nie możemy pozwolić na to, by samochody jeździły tam normalnie, most po prostu tego nie wytrzyma - przyznaje starosta tarnowski Mieczysław Kras.
Szansa na remont mostu czy budowę nowej przeprawy będzie dopiero za dwa lata - starostwo wspólnie z Urzędem Miasta w Tarnowie i Urzędem Marszłakowskim chce pozyskać na tę inwestycje pieniądze z Unii Europejskiej.
Na razie jednak będą ograniczenia - Starosta tarnowski chce ograniczyć wjazd na most samochodom powyżej 12 ton. Cały czas będzie także kontrolowany przepływ ruchu na moście i wpływ na jego konstrukcję.
(Agnieszka Wrońska)