Połączenia miejskich spółek chciał prezydent Roman Ciepiela. Przekonywał, że nie jest to ekonomiczne, żeby Miejskiego Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej płaciło Przedsiębiorstwu Usług Komunalnych na przykład za składowanie odpadów. Radni po raz kolejny jednak nie zgodzili się na takie połączenie.
- Nie ma porozumienia związków zawodowych działających w PUK i MPGK z panem prezydentem. Do tego w uchwale nie było jasno zapisane, że nie będzie zwolnień przy połączeniu. Była tylko lakoniczna informcja, że na dzisiaj nie będzie redukcji. Nie możemy się zgodzić z takim zapisem. Nie ma też przedstawionego wyniku finansowego, jakie by to przyniosło dla miasta oszczędności - przekonuje radny Józef Gancarz.
Podobnego zdania są pracownicy obu spółek. "Jako pracownicy MPGK widzieliśmy pozytywy, ale oczekiwaliśy od prezydenta gwarancji zatrudnienia i gwarancji płac" - mówi Paweł Marciniak z Solidarności przy tarnowskim MPGK. Stanisław Kozłowski z Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych dodaje, że na dzisiaj jest dobrze. "Nie było żadnych ustaleń, obietnic. Było tylko zapisane, że się połączymy, a w tym momencie sprawy pracowncze nie są ważne. One by były załatwiane kiedyś tam" - podkreślał.
Za połączeniem MPGK oraz PUK-u zagłosowało jedynie 5 radnych, przeciwko było 15. 3 radnych wstrzymało się od głosu.
(Bartłomiej Maziarz/ko)