Dom Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej na razie nie zostanie zlikwidowany. To popularna placówka z regionu tarnowskiego, w której organizowane są "zielone szkoły" i kolonie dla dzieci. Po tym jak straciła ministerialne dofinansowanie, musi być utrzymywana z budżetu powiatu tarnowskiego. A samorządowcy twierdzą, że ich na to nie stać. Stąd mówiło się nawet o zamknięciu ośrodka. Starosta tarnowski Jacek Hudyma przyznaje jednak, że urząd ma plan na zyskanie finansowania, dlatego sytuacja placówki się poprawia.
Posłuchaj rozmowy
Na razie nie zakładamy takiej wersji, aby placówkę likwidować, żeby to świeciło pustkami, bo jednak takie budynki muszą być cały czas użytkowane. Cały czas są zbierane zamówienia na turnusy ze szkół z różnych województw. Jest obłożenie i zdecydowaliśmy się, że jednak będziemy niektóre grupy uczniów wpisywać do Systemu Informacji Oświatowej. Dzięki temu będziemy mogli pozyskiwać subwencję. Cały czas się zastanawiamy nad poszerzeniem oferty. Będziemy chcieli iść w tym kierunku, by ewentualnie wynajmować część obiektu do na potrzeby szkoleń.
Jak dodaje, chcą do tego wykorzystać dobrą bazę lokalową w Jodłówce Tuchowskiej i proponować ośrodek m.in. kołom gospodyń wiejskich, czy różnego rodzaju organizacjom. Starostwo rozmawia też z urzędem marszałkowskim o utworzeniu tam szkół ratownictwa medycznego dla młodzieżowych drużyn pożarniczych czy ochotniczych straży pożarnych. Pojawił się też pomysł przekształcenia części ośrodka w akademię policyjną. Na razie jednak brak konkretów.
Przypomnijmy, jeszcze niedawno jednym z pomysłów na uratowanie Domu Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej było też przeznaczenie części ośrodka na potrzeby osób ze spektrum autyzmu. Z tych planów jednak nic nie wyszło, bo placówka musiałaby przejść generalny remont, na który starostwa nie stać.