Po raz piąty Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska przesunął termin rozstrzygnięcia sprawy decyzji środowiskowej dla budowy tarnowskiej spalarni śmieci. Pierwotna decyzja została uchylona jeszcze w czerwcu 2021 roku przez Naczelny Sąd Administracyjny po protestach Towarzystwa na Rzecz Ziemi z Oświęcimia. Jednak obieg dokumentów trwał tak długo, że tarnowski MPEC otrzymał wezwanie do poprawienia błędów formalnych i uzupełnienie dokumentacji dopiero na początku tego roku. Spółka zrobiła to pod koniec kwietnia i od tamtej pory już pięć razy był przesuwany termin załatwienia sprawy.
Posłuchaj co mówi Tadeusz Sieńczak, prezes tarnowskiego MPEC
- My czekamy an decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W międzyczasie złożyliśmy wniosek do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o finansowanie tej inwestycji. Do końca roku na pewno będzie decyzja ws. finansowania. Kluczowa jest jednak decyzja środowiskowa. Ona nam ciągle blokuje inwestcyję - wyjaśnia Tadeusz Sieńczak, prezes tarnowskiego MPEC.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska poinformowała Radio Kraków, że kwestia decyzji środowiskowej dla tarnowskiej spalarni śmieci powinna zostać rozstrzygnięta do końca listopada. To już jednak piąty termin podawany przez tę instytucję.
- Mając na uwadze, że nowy materiał dowodowy, wymagający dodatkowej analizy, wpłynął po upływie wcześniej wyznaczonego terminu do zapoznania się z aktami sprawy, w celu umożliwienia stronom zapoznania się ze zgromadzonymi w toku postępowania dowodami i materiałami oraz wypowiedzenia się co do ich treści, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wyznaczył nowy termin załatwienia sprawy na dzień 30 listopada 2022 r. - wyjaśnił Radiu Kraków rzecznik GDOŚ, Piotr Otrębski.
Tymczasem powstanie inwestycji, która miałaby spalać odpady, których nie da się posegregować, miałoby przynieść oszczędności na wywozie tych śmieci, ale także na prądzie i cieple. Jednak w najlepszym razie taka spalarnia mogłaby powstać obok elektrociepłowni na Piaskówce za około 5 lat.